'
Text Size
Po Czwarte Timewave Zero

 

Time Wave Theory

Terence Kemp McKenna (ur. 16 listopada  1946, zm. 3 kwietnia 2000) pisarz, filozof, etnobotanik i szaman naszych  czasów. Znany ze swoich licznych teorii pocz?wszy od manuskryptu Voynicha przez teori? pochodzenia gatunków do teorii nowo?ci (ang. Novelty theory), która zak?ada, ?e czas jest fal? fraktaln? o zwi?kszaj?cym si? tempie odkry?, które skumuluj? si? gwa?townie w roku 2012. Jego koncepcja ?ci?le wi??e si? z kombinacj?: chemicznych zwi?zków psychozomimetycznych (halucynogennych), filozofii gajanizmu i szamanizmu.

 

[...] Terrence McKenna b?d?c pod wp?ywem halucynogenów otrzyma? od Wy?szych Bytów wspó?czynniki do równania matematycznego które da?o w wyniku wykres opisuj?cy zmiany na Ziemi w okresie setek lat. Gwa?towne opadanie wykresu oznacza?o gwa?t

owny przyrost ?wiadomo?ci ludzi. Wiemy jednocze?nie ?e taki przyrost ?wiadomo?ci wp?ywa w bardzo du?ym stopniu za zmiany spo?eczne w dobrym kierunku. Terrence Mckenna wpisa? dane tej funkcji do komputera u?ywaj?c j?zyka Fortran ju? ze trzydzie?ci lat temu. Na filmach w internecie mo?na znale?? opis wskazuj?cy na to, ?e funkcja zgodzi?a si? niejednokrotnie wskazuj?c na wa?ne wydarzenia w przesz?o?ci. Oczywi?cie przysz?o?? jest zmienna, wi?c mo?emy mie? do czynienia z pewnymi odchyleniami, je?li b?dziemy chcieli zastosowa? funkcj? do wydarze?, jakie nast?pi? w najbli?szych kilku latach[...]

 

Wed?ug Terence”a McKenna teoria falowego czasu nie jest produktem ludzkiego wynalazku lecz raczej „rewelacj? pochodz?c? od Nadduszy ludzkiego gatunku”, przekazem który Terence odebra? w Kolumbijskiej D?ungli w 1971 roku w miejscu zwanym „La Chorrera”.
Terence ze swoim bratem Dennis”em rozpocz?li eksperyment polegaj?cy na konsumpcji grzybów psylocybinowych, wypaleniu ro?lin zawieraj?cych MAOi (alkaloidy harmala) i pewnym rodzaju d?wi?kowego wspomagania. Efektem by?y trzy tygodnie dziwnego stanu (*prawdopodobnie efekt wywo?any nieodwracalnymi MAOi).
Eksperyment spowodowa? uwolnienie pod?wiadomych wizji zwi?zanych z archetypicznymi tematami. G?ównym w?tkiem by?a transformacja.

„…Czuli?my obecno?? jakiej? niewidzialnej hiper-przestrzennej istoty, sojusznika, który zdawa? si? obserwowa? i czasami wp?ywa? na sytuacj?. Spekulowali?my, ?e rol? tej istoty by?o da? ludzko?ci klucze do galaktycznego obywatelstwa. Trwaj?cy proces zrozumienia, wywo?any eksperymentem, nie ust?pi?. Raczej ustabilizowa? si? i okre?li? w ka?dym 24-godzinnym cyklu, wyprowadzaj?c nas z „szalonej” poetyckiej ideacji wczesnych dni do zrozumienia, które pomog?o nam wysun?? hipotez? nowego modelu umys?u i czasu. Zawarto?? naszego prze?ycia ujawni?a si? jako logiczna konsekwencja p?yn?ca z „odkrytego” aksjomatu, i? wszystkie fenomeny s? ukorzenione przez rodzaj fali, która jest sum? swoich cz??ci, morfogenetycznych wzorów podobnych do tych z DNA. Uwa?amy, ?e ta teoria hiper-przestrzennej natury super-przewodnich wi?zów oraz nasz eksperyment, da?y nie tylko spektakularne subiektywne wyniki lecz tak?e teori? modularnej falowej hierarchii natury czasu, któr? uda?o nam si? zinterpretowa? przy u?yciu szczególnego matematycznego potraktowania I Ching, osi?gaj?c uniwersaln? teori? systemów, która oddaje natur? czasu i organizmu i dostarcza modelu, który wyja?nia po??czenie fizycznych i psychologicznych fenomenów od poziomów pod-cz?steczkowych a? po makrokosmiczne…”

I Ching

Patrz?c na I Ching z perspektywy fizyki kwantowej, Terence i jego brat Dennis odkryli wzór falowy w u?o?eniu trigramów i heksagramów Tarota, co sugerowa?o, ?e mo?na sporz?dzi? map? czasu. Skupiaj?c si? na badaniu sekwencji 64 heksagramów King Wen, poszukiwania rz?dz?cych zasad umo?liwi?y im przet?umaczenie mistycznego diagramu na racjonalnie przyswajalny, matematyczny model. Pracuj?c z Peter”em Meyer”em McKenna stworzy? oprogramowanie komputerowe tworz?ce mapy czasu wed?ug I Ching.

Te mapy nowosci demonstruj? przep?yw i schy?ek po??cze?, czy nowo?ci, w ka?dym przedziale czasu, od kilku dni a? po tysi?clecia.

Time Wave

Gdy linia schodzi w dó?, nowo?? si? zwi?ksza. Gdy zauwa?amy ruch daleko od linii podstawowej, nowo?? zmniejsza si? ust?puj?c miejsca zwyczajnym formom dzia?alno?ci. Wed?ug tego wykresu, jednym z okresów nasilonej nowo?ci jest kulminacja oko?o 2700 p.n.e, dok?adnie w czasie szczytu Starego Królestwa, fazy budowania piramid. Mo?liwe, ?e najwa?niejszym odkryciem McKenna”y by? fakt, ?e jedynym punktem o warto?ci zero na mapie jest 21 grudzie? 2012 AD – ta sama data która interpretuje jako koniec czasów Kalendarz Mayan.

2012

Zerowy model falowego czasu pokazuje, ?e minione 1,500 lat by?o bardzo „nowo?ciowe”, blisko poziomej linii. gdy osi?gni?ty zostanie punkt zero fala przechodzi z przesz?o?ci w przysz?o??. Zbli?amy si? do punktu, mówi McKenna, „gdy racjonalne tendencje wrodzone w czas mog? ponownie odwróci? si? w swojej dominuj?cej pozycji.
McKenna patrzy na histori? z g?odem spe?nienia, jak na anomalie, szcz??liwy traf, w której wszystkie idee zbawienia, o?wiecenia, czy utopii mog? by? uznane za wyra?enia ?wiadomo?ci ruchu energii aby uwolni? si? z ogranicze? trójwymiarowej przestrzeni. Podczas gdy historia biegnie w kierunku swego rozwi?zania, ewolucja wybiega ze scisle zaplanowanych granic do mentalnej sfery gdzie j?zyk i inne abstrakcje scalaj? nas ze sob? w kierunku „z?o?onego przyci?gacza przed nami w czasie”. Ten „zrost” , mówi McKenna jest teraz tak blisko, ?e mo?na go poczu? w sensie przyspieszania czasu i z?o?ono?ci.
Dalej McKenna omawia nast?pstwa naszego kolektywnego zbli?ania si? do punktu zero oraz u?ycie psychodelików aby przygotowa? si? do wej?cia w cia?o wieczno?ci i pozbycia si? trójwymiarowej przestrzeni.

Fractal„Pierwsze Trzy Minuty” jest to ksi??ka, w której autor Stephen Weinberg prowadzi czytelnika przez ca?? z?o?on? fizyk?, gdy materia krystalizuje si? z hiperprzestrzeni, a wszech?wiat dokonuje swego pocz?tkowego rozszerzenia w przeci?gu pierwszych trzech minut stworzenia. Gdy rozwa?asz ten model eksploduj?cych galaktyk, zderzaj?cych si? kwazarów, mega tego, mega tamtego, warto zauwa?y?, ?e te odleg?e cz??ci wszech?wiata s? jedynie s?abymi zapisami na naszych instrumentach, do momentu gdy zinterpretuje si? je poprzez niejasny dekret wielu nawarstwionych teorii i wzorów. Sk?d pochodz? te próbki danych ?

Teleskopy radiowe, odpowiedzialne za stwarzanie naszego obecnego obrazu wszech?wiata, wynaleziono dopiero w 1950 roku. Ca?a energia, która spad?a na te radio teleskopy od czasu wynalezienia radioteleskopii jest mniejsza od ilo?ci energii jaka wytworzy?aby spadaj?ca z wysoko?ci metra popielniczka. To jest raczej marny materia? w porównaniu do tre?ci momentu w którym teraz si? znajdujemy.
Wydaje si? bardziej prawdopodobne, ?e ca?a ta z?o?ono?? jest lepiej skierowana w stron? ko?ca cyklu, kiedy to, po bilionach lat ewolucji, wszystko w ko?cu po??czy si?. Alfred North Whitehead zaproponowa? t? sam? ide?. Powiedzia?, ?e historia zmierza w kierunku „ogniwa spe?nienia”. Te ogniwa spe?nienia zmierzaj? do czego? co on nazwa? „zrostem”. Zrost wywiera rodzaj przyci?gania o którym mo?na my?le? jak o tymczasowym odpowiedniku grawitacji, poza tym, ?e wszystkie obiekty we wszech?wiecie s? przyci?gane poprzez czas, nie przestrze?.

Gdy zbli?amy si? do kraw?dzi tej kaskady zrostów, nowo?ci i spe?nienia, czas wydaje si? przyspiesza? a granice zaczynaj? si? rozmywa?. Im wi?cej rozmytych granic, tym jeste?my bli?ej zrostu. Gdy w ko?cu osi?gniemy go, nie b?dzie ju? granic, tylko wieczno?? jako ?e wszyscy staniemy si? przestrzeni? i czasem, ?ywymi i martwymi, tu i tam, przed i po. Poniewa? ta niezwyk?o?? mo?e jednocze?nie koegzystowa? w stanach które s? sprzeczne ze sob?, jest to co? co przekracza racjonalne rozumienie. Lecz nadaje znaczenie wszech?wiatowi poniewa? wszystkie procesy ukazuj? si? szukaj?c i poruszaj?c w wysi?ku aby si? zbli?y?, po??czy? i do??czy? do tego transcendentalnego obiektu na ko?cu czasów.
Jednym ze sposobów my?lenia o tym jest porównanie tego do szklanej dyskotekowej kuli, która wysy?a tysi?ce odbi? wszystkich i wszystkiego w pokoju. Ta szklana kula jest transcendentalnym obiektem na ko?cu czasów, a te odbijane, migoc?ce, za?amane ?wiat?a to religie, naukowe teorie, guru, dzie?a sztuki, poezja, wielkie orgazmy, wielkie podmuchy, wspania?e obrazy, etc. Wszystko to co posiada „iskierk? bosko?ci” jest tak naprawd? odno?nikiem do oryginalnej si?y iskierki ca?ej bosko?ci ukazuj?cej si? na granicach trójwymiarowej przestrzeni.

Szybkie spojrzenie na zachodni? cywilizacj? w ci?gu ostatnich kilku stuleci sugeruje, ?e rzeczywi?cie poruszamy si? w kierunku zrostu. Dwudziesty wiek tylko przyspieszy? ten proces zwi?kszania nowo?ci i rozmywania starych granic. W naszym w?asnym czasie, stworzyli?my bardziej zawi?e j?zyki i skomplikowane technologie do przesy?ania, sk?adowania i przypominania sobie j?zyka, tak, ?e teraz stoimy na kraw?dzi mo?liwo?ci oddania ca?ego dorobku kulturalnego ka?dej osobie, kompletnej bazy danych u?o?onej dzi?ki do?wiadczeniu cz?owieka na tej planecie.
To tak jakby zbiorowo?? uczu? ludzkich w ko?cu sta?a si? intelektualn? spu?cizn? dla nas wszystkich. To s? te autostrady i sieci informacyjne. To nie tylko zmierzanie w stron? nowo?ci, lecz tak?e stadium w którym ka?dy nast?puj?cy etap pojawia si? szybciej ni? etap go poprzedzaj?cy.

Du?o mówi?o si? o „podnoszeniu ?elaznej Kurtyny” po upadku Zwi?zku Radzieckiego. Ta fraza wywo?uje we mnie obrazy nagle znikaj?cej membrany, tak jakby naprawd? znik?a. Gdy coraz wi?cej takich membran znika wy?ania si? poczucie przyspieszenia potoku informacji i zwi?kszania zagadkowo?ci i pojmowania. Dlatego wa?ne jest, aby zrozumie? ten proces. Jeste?my unikalni z powodu naszych zdolno?ci odczuwania, zdobywania do?wiadczenia, ??czenia ró?nych danych, a pó?niej ukazania celu, nadziei – odleg?ej koordynacji spraw prowadz?cej do apetytu na spe?nienie. Tym jest ów zrost. To nie jest jaka? obca rzecz wstrzykni?ta naszemu ruchowi naprzód jak kamie? na dnie rzeki. Zrost jest zagubion? ?cie?k? naszej zbiorowej duszy. Metafora ukazuj?ca to przez co przechodzimy – poniewa? jest biologiczna, dramatyczna, ryzykowna, ?mieszna i zabawna – jest metafor? narodzin.

Aby ujrze? ten obraz wyra?nie, musisz wy?ama? si? z p?ytkiej kulturowej iluzji i wznie?? si? aby spojrze? na sytuacj?. Dlatego psychodeliki s? tak wa?ne. One wyrywaj? ci? z historycznej formy i daj? poczucie uczestniczenia w transcendentalnej rzeczywisto?ci. Psychodeliki katalizuj? wyobra?ni?. Zmuszaj? ci? do my?lenia w sposób odmienny od zwyczajnego. Dobrym argumentem jest za?o?enie, ?e krytycznym katalizatorem, który wypchn?? nas z wolno ewoluuj?cej mama?ygowej linii i przyspieszy? rozwój kultury, j?zyka, sztuki i nauczania, by?o prawdopodobnie zawarcie ro?lin psychodelicznych w naszej diecie podczas epizodycznego momentu, gdy przestali?my by? jaroszami, mieszka?cami sza?asów a stali?my si? grup? wszystko?ernych, poluj?cych stworze? na ??ce.

Interesuj?ce jest, ?e DMT i psylocybina, tak bardzo spokrewnione ze sob?, maj? co? do powiedzenia o j?zyku i ?e przekazuj? to w odmienny sposób. Psylocybina jest pouczaj?cym g?osem w twoim j?zyku. LSD tego nie potrafi. Tak?e nie potrafi tego ayahuasca. Psylocybina z jakiego? powodu potrafi. To nie jest moja iluzja. To powszechnie zauwa?ony efekt, lecz je?li ty nie b?dziesz z tym rozmawia? nie us?yszysz tego. DMT nie przemawia do ciebie po angielsku, tylko w j?zyku Elfów. Po du?ych dawkach DMT widzisz istot? która do ciebie mówi. Na grzybach prawie nigdy nie spotykasz tej osoby. Widzisz halucynacje lecz nie autora potoku informacji. Na DMT istoty odskakuj? od wyrobów z drewna i pokazuj? si?. DMT nie dzia?a jak psychodelik, w znaczeniu, ?e dostajesz si? do sk?adników twoich nadziei, wspomnie?, l?ków i snów. Bardziej przypomina równoleg?e kontinuum. Tak jakby? przedosta? si? do obcej przestrzeni informacyjnej. Znajdujesz si? w niepoj?tym ?wiecie gdzie wszystko zosta?o zast?pione machineri? Elfów. Tam s? tocz?ce si?, ozdobione klejnotami, przypominaj?ce pi?ki do kosza istoty, które u?ywaj? muzycznego j?zyka aby zmaterializowa? widzialne obiekty z powietrza. Dlaczego to robi? ? Przypuszczam, ?e na jednym poziomie staraj? si? naucza?, lecz to co? wi?cej. Na innym, zdaj? si? demonstrowa? fakt, ?e rzeczywisto?? jest zrobiona z j?zyka. One mówi?: ” Je?li nie uwierzysz, ?e rzeczywisto?? powstaje z j?zyka, oto stworz? jedn? dla ciebie”.

Wi?c te opalizuj?ce istoty robi? te wszystkie rzeczy i ustawiaj? je w tym dziwnym ?rodowisku, a te rzeczy tworz? j?zyk i inne rzeczy. Wszyscy ?wiergoc?, skrzecz?, piszcz?, pe?zaj? jeden po drugim, wrzaskliwie domagaj? si? twojej uwagi, a ty w dostatecznie sprzyjaj?cych warunkach mo?esz odpowiedzie? w stylu spontaniczno-j?zykowym. Jest troch? sztuki w tworzeniu tego specyficznego pseudo-lingwistycznego potoku sylab, jest to niesamowicie przyjemne do?wiadczenie.

My?l?, ?e te d?wi?ki maj? jaki? zwi?zek z powstaniem samego j?zyka. Innymi s?owy, prawdopodobnie wynale?li?my j?zyk na d?ugo przed nadaniem mu znaczenia, praktycznie my?la?a osoba, która wpad?a na pomys?, ?e s?owa mog? mie? znaczenie. Zanim to nast?pi?o, j?zyk by? jedynie werbaln? rozrywk?. W ko?cu najbardziej dost?pnym instrumentem muzycznym jest ludzki g?os. D?wi?k jest nies?ychanie silnym przeka?nikiem energii , którego tak naprawd? jeszcze nie rozumiemy. Gdy umie?cimy testow? tub?, w której przebiega reakcja chemiczna, w polu generatora kwadratowej fali i zbombardujemy j? d?wi?kami o wysokiej amplitudzie oka?e si?, ?e reakcja przebiega szybciej, tak jakby d?wi?k by? enzymem. Gdy ludzie s? na?adowani Ayahuasca”? robi? podobne rzeczy. ?piewaj? godzinami stymuluj? d?wi?kowo te stany, nawiguj?c przez ?wiat wokalnych krajobrazów powstaj?cych z d?wi?ku.

Magiczna filozofia, która ma oko?o 50-100 tysi?cy lat – w opozycji do nauki która jedynie powraca do Renesansu – zawsze uwa?a?a, ?e ?wiat powsta? z j?zyka. ?wiat jest rzecz? s?ów, a je?li znasz te s?owa, mo?esz je roz?o?y? i posk?ada? ponownie w sposób jaki pragniesz. Sanskryt, posiada reputacj? magicznego j?zyka. Istniej? prawdopodobnie pewne has?a (ragas) – aran?acje d?wi?ku posiadaj?ce szczególny rytm – które mog? spowodowa? zap?on stogu siana. Chodzi mi o to, ?e ?wiat jest zrobiony z j?zyka. Nasza ca?a zachodnia tradycja religijna rozpoczyna si? niesamowicie zaszyfrowanym zdaniem, „Na pocz?tku by?o S?owo, i S?owo sta?o si? Cia?em.” Czym jest przekszta?canie s?owa w cia?o ? I czy ostatecznie cia?o nie stanie si? s?owem ?

Jak wiemy od czasu odkrycia DNA, sk?adamy si? z sekwencji zwanych kodonami, które s? nukleotydowymi cz??ciami w DNA koduj?cymi protein?. mRNA bierze wzór z DNA i biegnie przez rybosom, a rybosom gromadzi kwasy aminowe z otaczaj?cego ?rodowiska, ??cz?c je aby stworzy? protein?. Oznacza to, ?e jeste?my strukturalni. Ka?dy z nas jest s?owem z?o?onym z oko?o 700,000,000 znaków a s?owo to staje si? cia?em gdy sperma i jajo formuj? zygot? i wiadomo?? strukturalna DNA zostaje przekazana materii. Stoimy teraz na kraw?dzi zdekodowania ludzkich genów, a rezultatem tego b?dzie przekszta?cenie cia?a w s?owo..

Interesuj?ce jest, ?e wiele psychodelicznych substancji maj?cych zwi?zek z fenomenem j?zykowym, jak DMT, harmina i harmalina, wyst?puj? jako cz??ci ludzkiego metabolizmu. Harmalina, dok?adniej 5-metoksy tetrahydroharmalan wyst?puje w szyszynce. Zawsze uwa?a?o si?, ?e szyszynka jest po??czona z dusz?. Kartezjusz nazywa? j? siedzib? duszy. Chodzi mi o to, ?e ?wiat jest mentalny w pewien sposób, którego jeszcze nie pojmujemy, lecz jeste?my na dobrej drodze. Uwa?am histori? za rodzaj masowego psychodelicznego prze?ycia. Narkotyk to technologia, a z czasem jak technologia udoskonala si? jako zwierciad?o ludzkiego umys?u, kulturowe prze?ycia staj? si? coraz bardziej halucynacyjne.

Nasza planeta jest na kursie kolizyjnym z czym?, na co przy obecnym stanie wiedzy nie mamy okre?lenia. Czarna dziura jest po prostu grawitacyjnie masywnym obiektem, tak ci??kim, ?e ?wiat?o nie mo?e jej opu?ci?. Ten obiekt jest czym? podobnym lecz nie tak grawitacyjne jak czasowo masywnym. Wkrótce b?dziemy wessani w cia?o niesko?czono?ci. Mój model wskazuje na 11:18 am, czasu Greenwich, 21 grudnia 2021 AD.

Pojmuje to w prosty sposób. Historia jest zbiorem gniazdowych rezonansów z ka?dym kolejnym krótszym od poprzedzaj?cego. Ten horyzont zdarze? jest jak seria duchowych horyzontów. Gdy raz wejdziesz w histori?, wejdziesz tak?e w zewn?trzna skorup? czasowego pola przyci?gania lub zrostu.. Innymi s?owy, historia jest zak?óceniem natury poprzedzaj?cym zrost. Poprzedza go jedynie o 50 tysi?cy lat – geologiczn? mikrosekund? – zanim ca?e ?ycie stopi si? w obecno?ci dziwnych zjawisk. To niezwyk?o?? w procesie powstawania. Trwa tylko mikrosekund?, lecz je?li akurat urodzi?e? si? w tym naszych czasach wewn?trz tej mikrosekundy, masz bardzo ciekaw? perspektyw? obserwowania tego fenomenu z wewn?trz.

Wewn?trz serii historycznych gniazdowych cyklów, ka?dy cykl jest tylko ??czeniem cz?owieka/maszyny, farmakologicznym projektowaniem ludzkiego systemu mózgowego/umys?owego, mo?liwie digitalizowaniem i zapisem do mikrofizycznej sfery.

TerryTe wszystkie ró?norodne fizyczne elementy s? niczym je?li nie stan? si? czym? wi?cej ni? tylko sum? ich cz??ci. Tym czym? jest transcendentalny element który nazywamy mi?o?ci?. To cz??? eschatonu, która nigdy nas nie opu?ci?a, lecz towarzyszy?a przez afryka?skie ??ki i historie. Mi?o?? zosta?a okrwawiona i ostrzelana przez do?wiadczenia seksizmu, rasizmu itd. Lecz nigdy nie zagubiona jako idea?, jako wiod?ce ?wiat?o i prze?ycie. Gdy zniesiemy wszystkie granice, odkryjemy w?a?nie to: bezwarunkow? trosk?, bezwarunkowe uczucie, które nadaje znaczenie ca?emu ?yciu i materii. Nie musisz czeka? na koniec ?wiata aby si? o tym przekona?. Mo?esz skróci? kolektywny marsz w kierunku owej realizacji, przyspieszaj?c swój w?asny spirytualny mikrokosmos poprzez u?ycie halucynogenów. 
One s? wrotami, które umys? Gai ( Ziemi, przyp. t?um.) zainstalowa? w historycznym procesie aby umo?liwi? ka?demu wydostanie si? kiedy b?dzie chcia?, pod warunkiem, ?e jest na tyle odwa?ny aby nacisn?? zamek i przej?? przez drzwi.
http://wolnaplaneta.pl/terra/

Share on Facebook
Dyskusja na temat artykułu na forum
Powiniene┼Ť si─Ö zalogowa─ç lub zarejestrowa─ç aby m├│c uczestniczy─ç w dyskusji.

Najnowsze na stronie

  1. (12-07-2013 00:51 - Micha?-Anio?)
  2. (23-04-2013 00:37 - Micha?-Anio?)
  3. Monsanto vs. konopie (22-04-2013 23:58 - Micha?-Anio?)
  4. Dr Bruce Lipton Birth (21-03-2013 11:09 - Micha?-Anio?)
  5. Gorzkie nasiona (13-03-2013 08:17 - Micha?-Anio?)
  6. Wizualizacje ?wi?tej Geometrii (10-03-2013 21:39 - Micha?-Anio?)
  7. Kymatica (17-12-2012 17:07 - Micha?-Anio?)
  8. Droga Rudolfa Steinera (16-12-2012 22:17 - Micha?-Anio?)
  9. Boska matematyka (06-12-2012 00:54 - Micha?-Anio?)
  10. (11-11-2012 13:50 - Micha?-Anio?)
  11. ?wi?ta Ekonomia (06-11-2012 19:16 - Micha?-Anio?)
  12. (05-11-2012 21:10 - Micha?-Anio?)
  13. ?yjemy w symulacji? (29-10-2012 20:26 - Micha?-Anio?)
  14. Dzien przed ujawnieniem (22-07-2012 19:28 - Micha?-Anio?)
  15. Dusza i fizyka kwantowa (16-07-2012 21:32 - Micha?-Anio?)
  16. Mechanika kwantowa a granice czasu i przestrzeni (16-07-2012 16:19 - Micha?-Anio?)
  17. (16-07-2012 16:12 - Micha?-Anio?)
  18. Natura rzeczywisto?ci (16-07-2012 16:06 - Micha?-Anio?)

Na forum

No posts to display.

Muzyka Online

Otwórz radio w okienku:
Ambient       wmplayer    wmplayer    wmplayer
Relaxation    wmplayer    wmplayer    wmplayer
Meditation    wmplayer    wmplayer    wmplayer

Login Form

Forum Imaginarium
Imaginarium -Facebook
ImaginariumPL - YouTube
RSS