'
Text Size
Po Czwarte Inicjacja

Droga do wtajemniczenia

Jerzy Prokopiuk

Kiedy mówimy o wtajemniczeniu, czy inicjacji, to trzeba zacz?? od powiedzenia czego? o przemianie. Przemiana, nieustanna przemiana, jest podstawowym prawem ca?ego Kosmosu, w którym istniejemy, a jak mo?emy s?dzi?, tak?e ?wiata duchowego. Otó? rytm tej przemiany wyznaczany jest przez trzy etapy czy kategorie: ?ycie, ?mier? i zmartwychwstanie. Przemiana polega na tym, ?e rozpoczynamy od pewnej integracji, co pewien czas podlegamy dezintegracji i wreszcie mamy mo?no?? dokona? reintegracji na wy?szym poziomie. 

Co? musi w nas umrze?, ?eby narodzi?o si? co? nowego. Innymi s?owy, jest to jakby trójtakt ?ycia, ?mierci i zmartwychwstania (czasami mówi si? o odrodzeniu czy wyzwoleniu). Otó? ta przemiana dotyczy tak?e cz?owieka.

Przemiana mo?e mie? w?a?ciwie dwie formy. Jedna to forma naturalna - taka, w której w?a?ciwie nie mo?emy nic zmieni? ani powstrzyma?, po prostu jest to przemiana na poziomie biologicznym. Jeste?my dzie?mi, b?dziemy m?odymi lud?mi, osi?gamy wiek dojrza?o?ci, starzejemy si? i umieramy. To jest to, co Jung nazywa? spontanicznym procesem indywiduacji. Ale dla nielicznych ludzi istnieje mo?liwo?? przemiany o innym charakterze. Przemiany takiej, w której cz?owiek sam bierze ?wiadomy udzia?. Na ogó? w tradycji ezoterycznej mówi si?, ?e do takiej aktywnej przemiany siebie, samoprzemiany, wolno nam przyst?pi? ko?o 35. roku ?ycia, tzn. wtedy, kiedy osi?gamy samo?wiadomo??.

Oczywi?cie, pewne przygotowania do tego mo?na podj?? wcze?niej, ale zasadniczo wszelkiego rodzaju praktyki ?wiczeniowe czy medytacyjne to sprawa po?owy ?ycia. Ma to tak?e znaczenie w ramach ró?nych wciele?, w rozumieniu czysto reinkarnacyjnym, bo przecie? dochodzimy do po?owy ?ycia i zaczynamy - jak mówi Jung - „schodzi? w dolin? ?mierci”, czyli przygotowywa? si? do zasadniczej przemiany, jak? jest ?mier?. ?mier? to jest jedyna rzecz pewna, jaka mo?e nas w tym ?yciu spotka?.

Otó? ta przemiana cz?owieka w skali biograficznej ma, po pierwsze, pewne fazy. Pierwsz? faz? jest integracja okresu dzieci?stwa, to jest mniej wi?cej do 14. roku ?ycia, potem mamy dezintegracj? okresu dojrzewania w okresie od 14. do 21. roku ?ycia (u wielu ludzi, zw?aszcza w jakich? schy?kowych fazach cywilizacji, ta faza dezintegracji mo?e si? przeci?gn?? jeszcze d?ugo poza 21. rok ?ycia). Pomi?dzy 21. a 42. rokiem ?ycia, czasami pó?niej, mo?emy osi?gn?? pewne apogeum ?yciowe, zenit, tzn. integracj? na nowym poziomie, po dezintegracji z czasu dojrzewania. Ale potem, gdzie? mi?dzy 42. a 49. rokiem ?ycia, a czasami pó?niej, pojawia si? kolejna faza dezintegracji; jest to faza klimakteryjna, która dotyczy nie tyle biologii, co bardziej naszej psychiki. Tu jakby zaczynamy powoli umiera?. I tu znowu kolejna faza staje przed cz?owiekiem, a w?a?ciwie to on staje na pewnym rozdro?u. Jedna droga na tym rozdro?u prowadzi w dó?, po prostu ludzie si? starzej?, kostniej?, ulegaj? procesowi sklerotyzacji fizycznej i umys?owej, a tak?e psychicznej, umieraj? i po prostu schodz? do grobu. Natomiast - znowu dla nielicznych -istnieje mo?liwo?? dokonania, nawet w pó?nym wieku, reintegracji na jeszcze wy?szym poziomie, tzn. po tej „?mierci” okresu klimakterium mo?emy si? odrodzi? i w ?mier? w?a?ciw? wkroczy? ju? jako nowi ludzie. ?mier? nie b?dzie wówczas dla nas ko?cem, tylko pocz?tkiem czego? zupe?nie nowego - ?ycia po?miertnego.

Przypomina to jeden z moich tekstów, mówi?cy o Pewnym przypadku autopsychoterapii, ?eby pokaza? precyzyjnie proces przemiany sfery pop?dowej w sfer? duchow?. Opr? si? tak?e na jungowskim poj?ciu ?wiadomego procesu indywiduacji, jak i na steinerowskiej koncepcji przej?cia od przygotowania poprzez o?wiecenie do wtajemniczenia. W uzupe?nieniu tego, co powiedzia?em przed chwil?, zastanówmy si? jeszcze przez moment, co mie?ci si? w tematyce inicjacji: nad kwesti? ?ycia i ?mierci. S?owo inicjacja oznacza rozpocz?cie czego? nowego, nowy pocz?tek, wprowadzenie w co?, a wi?c w tym sensie na ka?dym etapie ?ycia otrzymujemy inicjacj? w etap nowy. Jeszcze raz przypomn?, ?e s? to etapy od 0. do 7. roku ?ycia - ksi??ycowy, od 7. do 14. - hermesowy, od 14. do 21. - afrodytyczny, od 21. do 42. - s?oneczny; potem, jak wiemy, nast?puj? jeszcze etapy: aresowy, zeusowy i wreszcie kronosowy. Oczywi?cie bywa, ?e ludzie ?yj? d?u?ej, zw?aszcza w naszych czasach, przecie? przekroczenie 100. roku ?ycia nie jest w tej chwili czym? bardzo rzadkim, w zwi?zku z czym trzeba bra? pod uwag? te okresy pozostaj?ce pod wp?ywem kolejnych planet: Urana, Neptuna i wreszcie Plutona. To jest osobny problem, jak si? zdaje, do tej pory jeszcze nierozstrzygni?ty, co by to mog?o znaczy? w sensie rozwojowym. Ale zosta?my przy klasycznym uk?adzie, który ko?czy si? normalnie na 63. roku ?ycia, na okresie kronosowym czy saturnowym. Tu mamy do czynienia z owym rytmem integracji, dezintegracji i reintegracji, z tym, ?e z chwil? zgonu wa?ne jest nie tylko ?ycie przed ?mierci?, lecz tak?e ?ycie po ?mierci.

Wiemy, ?e w naszych czasach pojawi?o si? nies?ychanie bogate zjawisko obejmuj?ce coraz wi?ksz? ilo?? ludzi, mianowicie zjawisko do?wiadcze? blisko?ci ?mierci. Najcz??ciej dochodzi do niego przez ?mier? kliniczn?, ale nie tylko. Bardzo cz?sto dochodzi do niego poza szpitalami, kiedy jeste?my bardzo intensywnie konfrontowani ze ?mierci?, ale w sposób ?wiadomy, tzn. nie tylko zostajemy np. zabijani, ale te? mamy mo?no?? „zajrze?” za drug? stron? kurtyny i wróci? do ?wiata ?ywych po tej jej stronie. Po ?mierci pierwsze trzy dni i trzy noce to oddzielanie si? cia?a eterycznego, tzn. naszej pami?ci. Nasza pami?? szczegó?owa, z ca?ego minionego ?ycia, ukazuje si? jako rodzaj panoramy, któr? mo?emy obejrze?, i w tym czasie dokonujemy przegl?du naszego ?ycia. W tym te? czasie dokonuje si? pewnego rodzaju „s?d ostateczny”, ale w nim s?dziami jeste?my my sami. Istota ?wietlana, która si? pojawia wielu ludziom - na Zachodzie jest na ogó? pojmowana jako Chrystus, na Wschodzie np. jako Budda - ukazuje nam nasze minione ?ycie i w?a?ciwie zadaje nam tylko dwa pytania: Czy kocha?e?? Jak bardzo kocha?e?? Co pozna?e?? Ile pozna?e?? Krótko mówi?c, pytania p?yn? jakby ze wspólnej korony Drzewa ?ycia i Drzewa Poznania. Potem nast?puje okres, który w czasie ziemskim odpowiada jednej trzeciej naszego ?ycia (tzn. ?e cz?owiek 60-letni ma w naszym odczuciu ziemskim 20 lat pobytu w ?wiecie astralnym, czyli w czy??cu). W tym czasie cz?owiek z jednej strony doznaje tego wszystkiego, co wyrz?dzi? innym ludziom, doznaje wi?c wiele cierpie?, i w sensie psychicznym „wypala” swoje przywi?zania ziemskie. Nie te, do których by? w pe?ni uprawniony, jak na przyk?ad g?ód, ale ju? np. apetyt. Wszystko to, co trzyma?o go w ?wiecie fizycznym, po latach pobytu w ?wiecie astralnym cz?owiek usuwa ze swej duszy i dopiero oczyszczony mo?e wst?pi? do ?wiata duchowego, w j?zyku religii mówimy: do nieba.

Oczywi?cie s? tacy, którzy do nieba wst?powa? nie chc?, w zwi?zku z tym tego nie robi? - inkarnuj? si? bardzo szybko ponownie - to s? na ogó? materiali?ci, natomiast ludzie, którzy mieli jakikolwiek zwi?zek ze ?wiatem duchowym, ezoteryczny czy szeroko poj?ty religijny, znajduj? si? w ?wiecie duchowym i tam, z ekstraktami cia?: fizycznego, eterycznego i astralnego, wraz ze swoim anio?em opieku?czym i innymi istotami duchowymi przygotowuj? swoje nast?pne wcielenie. Albowiem z ka?dego ze swych cz?onów cz?owiek pobiera ekstrakty i ekstrakty te s? w rodzaju matrycy, na której budowane s? cia?a w nast?pnym wcieleniu - duchowo?? ludzka, psychika ludzka, cia?o astralne, cia?o eteryczne i cia?o fizyczne, i wtedy nast?puj? ponowne narodziny. Cz?owiek proporcjonalnie do swojego bilansu karmicznego mo?e wybra? sobie epok?, rodziców, kraj, narodowo??, swe przysz?e losy; wiedz? o swoim przysz?ym ?yciu otrzymuje bezpo?rednio przed wcieleniem. Tyle na razie ogólnie o ?yciu cz?owieka po ?mierci w uzupe?nieniu procesu inicjacji.

http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/e_gnosis_tymcz2.htm

 

 

DROGA W ?WIATY NADZMYS?OWE. RAD?A JOGA - plik .pdf

 

 

 

 

Share on Facebook
Dyskusja na temat artykułu na forum
Powinieneś się zalogować lub zarejestrować aby móc uczestniczyć w dyskusji.

Napisany: 13 lata, 2 mies. temu przez Micha?-Anio? #10
inicjacja to pocz?tek drogi,kiedy ze zjadacza medialnej papki zaczynasz by? poszukiwaczem pe?nego zrozumienia rzeczywisto?ci

Najnowsze na stronie

  1. (12-07-2013 00:51 - Micha?-Anio?)
  2. (23-04-2013 00:37 - Micha?-Anio?)
  3. Monsanto vs. konopie (22-04-2013 23:58 - Micha?-Anio?)
  4. Dr Bruce Lipton Birth (21-03-2013 11:09 - Micha?-Anio?)
  5. Gorzkie nasiona (13-03-2013 08:17 - Micha?-Anio?)
  6. Wizualizacje ?wi?tej Geometrii (10-03-2013 21:39 - Micha?-Anio?)
  7. Kymatica (17-12-2012 17:07 - Micha?-Anio?)
  8. Droga Rudolfa Steinera (16-12-2012 22:17 - Micha?-Anio?)
  9. Boska matematyka (06-12-2012 00:54 - Micha?-Anio?)
  10. (11-11-2012 13:50 - Micha?-Anio?)
  11. ?wi?ta Ekonomia (06-11-2012 19:16 - Micha?-Anio?)
  12. (05-11-2012 21:10 - Micha?-Anio?)
  13. ?yjemy w symulacji? (29-10-2012 20:26 - Micha?-Anio?)
  14. Dzien przed ujawnieniem (22-07-2012 19:28 - Micha?-Anio?)
  15. Dusza i fizyka kwantowa (16-07-2012 21:32 - Micha?-Anio?)
  16. Mechanika kwantowa a granice czasu i przestrzeni (16-07-2012 16:19 - Micha?-Anio?)
  17. (16-07-2012 16:12 - Micha?-Anio?)
  18. Natura rzeczywisto?ci (16-07-2012 16:06 - Micha?-Anio?)

Na forum

No posts to display.

Muzyka Online

Otwórz radio w okienku:
Ambient       wmplayer    wmplayer    wmplayer
Relaxation    wmplayer    wmplayer    wmplayer
Meditation    wmplayer    wmplayer    wmplayer

Login Form

Forum Imaginarium
Imaginarium -Facebook
ImaginariumPL - YouTube
RSS