'
Text Size

image

Jerzy Prokopiuk czym jest symbol

Czym jest symbol? Wbrew potocznemu zrozumieniu poj?cia symbolu jako jedynie metafory i wbrew neopozytywistycznemu redukowaniu go do poj?cia znaku, przez symbol — zgodnie z my?l? C.G. Junga, Paula Tillicha, Mircei Eliadego i innych wybitnych humanistów europejskich XX wieku — rozumiemy nosiciela pewnej „mocy”, nie daj?cej si? uzasadni? kauzalnie i przekraczaj?cej racjonaln? ?wiadomo?? cz?owieka.

Wspomniany Paul Tillich wymienia pi?? nast?puj?cych podstawowych cech symbolu:

1. Symbol jest czym? postrzegalnym, ma posta? dost?pn? zmys?om. Nie istnieje on wszak?e dla siebie, lecz wskazuje poza siebie na co?, czego nie mo?emy poj?? bezpo?rednio czy w pe?ni, na co?, co do czasu nie jest nam dost?pne empirycznie.
2. Symbol nie ma znaczenia sam dla siebie, lecz partycypuje w rzeczywisto?ci tego, na co wskazuje.
3. Symboli nie mo?na samowolnie wymy?la?, poniewa? nie maj? one nic wspólnego z ?adna konwencj?. Mówi?c obrazowo, symbole „rodz? si?” i „umieraj?”.
4. Moc symbolu ods?ania wymiary rzeczywisto?ci, „które zazwyczaj przyt?aczaj? i przes?aniaj? inne wymiary. Ale umys? ludzki nie móg?by poj?? te nowe wymiary, gdyby symbol jednocze?nie nie otwiera? nowego wymiaru tak?e w nim samym”. Np. symbole religijne przez swój udzia? w sacrum po?rednicz?, umo?liwiaj? nam jego do?wiadczenie. Prze?ycia ?wi?tych miejsc, czasów czy obrazów pozwalaj? ludziom do?wiadczy? ?wi?to?ci. I ani symbolu, ani do?wiadczenia religijnego nie da si? w dostatecznym stopniu odda? w sposób abstrakcyjny. Symbol jest obrazem archetypowym, który zast?puje jaki? aspekt tego, co symbolizuje. Symbol dzia?a, poniewa? porusza w cz?owieku odpowiednie struktury i dynamizmy — jego „instynkt geometryczny”. (Symbol, dodajmy, porusza cz?owieka nie tylko my?lowo, ale tak?e — i przede wszystkim — wyobra?eniowo, uczuciowo i wolitywnie, a cz?sto te? aktywnie <do dzia?ania>.)
5. Symbol posiada moc dwoistego rodzaju, zarówno konstruktywn? i porz?dkuj?c?, jak i destruktywn?, chaotyzuj?c?. Z regu?y mówi?c o symbolu, mamy na my?li tylko jego stabilizuj?c?, lecz?ca i zbawcz? moc.
Wszak?e dopiero oba jego aspekty — jasny i ciemny — sk?adaj? si? na jego pe?ni?.
Wprawdzie poj?cie archetypu ma proweniencj? plato?sk? i hermetyczn?, pojawia si? te? u ?w. Augustyna i u Dionizego Areopagity, jednak?e w XX wieku C.G. Jung by? tym, który uczyni? je jednym z fundamentów swej psychologii analitycznej. Wed?ug Junga archetypy s? reprezentantami psychologicznie koniecznych reakcji na pewne typowe sytuacje: omijaj?c ?wiadomo?? prowadz? do zachowa? odpowiadaj?cych psychologicznej konieczno?ci. Poj?cie to oznacza „wzorzec zachowania”. Archetyp istnieje a priori wobec ka?dego indywidualnego ?ycia ludzkiego, jednak?e proces jego powstania ma dla nas charakter aposterioryczny: jest on skondensowanym do?wiadczeniem przodków jednostki, kwintesencj? (engramem) niezliczonych podobnych procesów lub odziedziczona dyspozycj?. Tak?e dla Junga ka?de indywidualne poznanie jest w?a?ciwie rozpoznaniem (przypomnieniem): zewn?trzna sytuacja budzi w duszy ludzkiej odpowiadaj?cy jej archetyp jako skarbiec do?wiadcze? ogólnoludzkich zwi?zanych z t? sytuacj?, dopiero u?wiadomienie sobie (przypomnienie) tego archetypu — w postaci odpowiedniego symbolu — przynosi jednostce poznanie tej sytuacji.
Archetypy maja charakter „duchowy”, przed-psychiczny, s? wst?pnymi warunkami do?wiadczenia psychicznego w ogóle. Jako takie s? dost?pne tylko poznaniu symbolowemu poprzez swe dzia?anie, nie za? — poj?ciowemu. Archetyp — dla Junga jako kantysty — by? noumenon, „rzecz? sam? w sobie”, tote? uwa?a? on, ?e archetypy mo?na pojmowa? analogicznie do kaniowskich kategorii, a archetyp ja?ni (jako najwy?szego o?rodka sterowniczego psyche) okre?la? jako idee transcendentaln?. Z drugiej strony archetypy by?y dla Junga apriorycznymi mo?liwo?ciami my?li i zwi?zków mi?dzy my?lami. W tym sensie wszystkie idee sprowadza? do archetypów. Idee by?y dla? prezentacj? i sformu?owaniem archetypów w psyche, ich racjonalnym opracowaniem. Archetypy wi?c dost?pne s? psyche: w ogl?dowy sposób jako obrazy i symbole, w sposób abstrakcyjny jako idee, jako zasady porz?dkuj?ce fakty psychiczne i jako fascynuj?ce si?y i moce. Archetypy nale?? do sfery numinosum, tzn. ?e stanowi? o?rodki i dominanty psyche nie?wiadomej. Maj? one zarówno jasn?, jak i ciemna stron?, konstruktywn? idekonstruktywn?. S? zarazem niezmienne i ponadczasowe, oraz zmienne i maj? charakter historyczny. Archetyp zawsze zawiera potencjalnie ca?e bogactwo dziedziny, której dotyczy (np. archetyp matki preegzystuje i jest nadrz?dny wobec ka?dego przejawu „tego, co macierzy?skie”). Tre?? archetypowa zawsze jest wyra?ana w formie przeno?ni. Liczba archetypów jest wzgl?dnie ograniczona. Ich ca?o?? oznacza sum? wszystkich potencjalno?ci psychiki ludzkiej. Pojawiaj? si? w „sytuacjach granicznych”. Obudzenie ich i zintegrowanie ze ?wiadomo?ci? oznacza w??czenie jednostki w wieczysty proces kosmiczny[1].
Symbol Wie?y — jak ka?dy symbol — jest podwójnym paradoksem. Z jednej bowiem strony Wie?a symbolizuje moc wznosz?c? si? (wertykaln?), z drugiej wszak?e strony wyra?a kl?sk? mocy (jej horyzontalizacj?), jak pokazuje to mit o Wie?y Babel ze Starego Testamentu i XVI arkanum tarota — Wie?a. Zarazem jednak wie?a ma „m?ski” charakter penetracyjny, jak te? charakter „kobiecy”, jako pomieszczenie zamkni?te.
Symbol Wie?y ma — w analogii zarówno do tradycyjnej struktury kosmosu, jak i budowy cz?owieka — trzy „pi?tra”: fizyczne, psychiczne i duchowe. Na pi?trze pierwszym wyra?a pop?dowe ?ycie cz?owieka: tyle jego agresj?, co seks (phallos), tyle podbój Nieba, co Ziemi. Na pi?trze w drugim wie?a symbolizuje
1. my?l i medytacj?,
2. separacj? (uczuciow?),
3. czujno?? (woli — skierowana tak?e na zewn?trz).
Na pi?trze trzecim — duchowym — ods?ania si? archetypowe t?o symbolu wie?y: tu widzimy, ?e jest ona jedn? z form (obok np. piramidy czy zigurratu, odpowiednio — egipskiej i mezopotamskiego) pojawiania si? Drzewa Kosmicznego, czy te? Góry Kosmicznej — ich zró?nicowane symbole wyst?puj ? we wszystkich religiach ?wiata.
W mitach tych religii Drzewo Kosmiczne to podpora ?wiata lub o? ?wiata (np. w mitologii nordyckiej — wiecznie zielony kosmiczny jesion Yggdrasil). Li?cie i ga??zie takich Drzew Kosmicznych s? cz?sto zamieszkane przez mitologiczne zwierz?ta, dusze zmar?ych lub nienarodzonych (ukazywanych cz?sto pod postaci? ptaków) lub te? wschodz?ce i zachodz?ce S?o?ce i Ksi??yc. Przypuszczalnie w symbolicznym zwi?zku z Zodiakiem w licznych wyobra?eniach mitologicznych, np. w Indiach i Chinach, spotykamy 12 ptaków s?onecznych, które zamieszkuj? ga??zie Drzewa Kosmicznego. Mog? one by? poza tym by? symbolami duchowego bytu i rozwoju.
Drzewo Kosmiczne jest archetypem obejmuj?cym wszelkie „istnienia drzewne”: zarówno w sensie symbolowym, jak i faktyczna — biologicznym. W opracowanym przez Mariann? Oesterreicher-Mollwo Leksykonie symboli [2], pod has?em „Drzewo” czytamy:
Drzewo jeden z symboli najbogatszych w znaczeniu i najbardziej rozpowszechnionych; czczony jako pot??na reprezentacja królestwa ro?lin cz?sto jako symbol boskich istot lub miejsce pobytu mocy numinotycznych. Drzewo ?ycia ze swym odnawiaj?cym si? co rok listowiem jest przede wszystkim symbolem pokonuj?cego stale ?mier? odradzania si? ?ycia, drzewo szpilkowe za? symbolem nie?miertelno?ci. Kszta?t drzewa z jego zag??bionymi w ziemi korzeniami, pot??nym, wznosz?cym si? pionowo pniem i cz?sto pozornie wznosz?c? si? ku niebu koron? cz?sto pozwalaj? mu by? symbolem powi?zania kosmicznej sfery podziemne — chtonicnej, ?ycia na ziemi i nieba. [...] Szeroko rozpowszechniane s? antropomorficzne interpretacje drzewa (które stoi wyprostowane jak cz?owiek i podobnie, jak on, ro?nie i przemija), i tak np. pojawia si? ono u ró?nych plemion w Azji ?rodkowej, Japonii, Korei, czy Australii, jako mityczny porz?dek ludzi. [...] Drzewo przynosz?ce owoc oraz zapewniaj?ce cie? i ochron? u wielu ludów rozumiano w aspekcie kobieco?ci wzgl?dnie macierzy?stwa, natomiast prosty cie? jest z regu?y symbolem fallicznym. Rozpowszechnione jest równie? powi?zanie drzewa z ogniem, co przypuszczalnie wi??e si? z przypisywan? mu si?? ?yciow?: ogie? ma ukrywa? si? w drewnie okre?lonych drzew, sk?d trzeba go dobywa? przez pocieranie. Tradycja indyjska zna wyobra?enie rosn?cego odwrotnie drzewa, którego korzenie znajduj? si? w niebie, a ga??zie rozpo?cieraj? si? pod ziemi?, co by? mo?e jest m.in. symbolem ?yciodajnej si?y S?o?ca w ?wiecie fizycznym i duchowego ?wiat?a w sferze duchowej. Bhagawad-gita interpretuje odwrócone drzewo tak?e jako symbol rozwoju wszelkiego istnienia z jakiej? prapodstawy: korzenie reprezentuj? zasad? wszelkich pojawów, ga??zie za? konkretne i szczegó?owe urzeczywistnienie tej zasady. Odwrócone drzewo wyst?puje tak?e w innych kontekstach, i tak np. w kabale jako drzewo ?ycia czy w islamie jako drzewo szcz??cia. W Biblii drzewo pojawia si? przede wszystkim w podwójnej postaci drzewa ?ycia oraz drzewa poznania dobra i z?a. Drzewo ?ycia symbolizuje pocz?tkow? pe?ni? raju i jest zarazem symbolem wyczekiwanego spe?nienia kresu czasów; drzewo poznania ze swymi kusz?cymi owocami symbolizuje pokus? dzia?ania wbrew boskim przykazaniom. Sztuka i literatura chrze?cija?ska cz?sto ustanawiaj? ?cis?y zwi?zek mi?dzy drzewami Raju a krzy?em Chrystusa, który „zwróci? nam Raj" i który jest „prawdziwym drzewem ?ycia”.
W parentezie przytoczmy — zaczerpni?te z tego samego Leksykonu symboli — has?o „Drzewo-krzy?” — „[...] spotykana w szczególno?ci w Niemczech i we W?oszech forma krzy?a Chrystusa z li??mi, kwiatami i owocami jako symbol pokonania ?mierci. Niekiedy drzewo z li??mi i owocami i z Ukrzy?owanym wskazuje tak?e na rajskie drzewo poznania ? tym samym na przezwyci??enie grzechu pierworodnego przez Chrystusa”[3].
W zako?czeniu has?a „Drzewo” czytamy. „Psychoanaliza widzi w drzewie wa?ny symbol, który cz?sto jest interpretowany w odniesieniu do matki, do rozwoju psychicznego i duchowego lub te? do ?mierci i ponownych narodzin. Pewne psychologiczne teksty staraj? si? wykorzysta? rysunki drzew jako symboliczne schematy wyrazu pe?nej osobowo?ci”[4].
Wracaj?c do symbolu Wie?y — umieszczonego w tak wielkim zakresie na szerokim tle archetypowym w ramach procesu poznawczego, który Jung nazwa? amplifikacj? (poszerzeniem znaczenia) — zwró?my jeszcze uwag? na szczególny jego aspekt, który ujawni? si? w?a?nie dopiero dzi?ki temu procesowi. Otó? Wie?a jawi si? nam jako twór ludzki, dzie?o kultury i cywilizacji cz?owieka, w przeciwie?stwie do Drzewa Kosmicznego (i Drzewa „w ogóle”) jako bytu boskiego: zarówno w duchu, jak w naturze.
W tym aspekcie mamy tak?e do czynienia z kontrastem nie?miertelnego dzie?a boskiego i ?miertelnego wytworu cz?owieka. Drzewo Kosmiczne jest wieczne, Wie?a zawsze znajduje sw? ?mier?.
Wspomnieli?my ju? biblijn? opowie?? o wie?y Babel, jak równie? arcanum tarota — Wie??. Znamienne jest to, ?e „tarotowa” Wie?a ukazana jest w XVI karcie jako wie?a burzona uderzeniem pioruna — ginie wi?c „?mierci? gwa?town?”.
Z bogatej literatury „tarotologicznej” wybra?em nawi?zuj?ce do psychologii jungowskiej — dzie?o Alfreda Duglasa Tarot, w przek?adzie Ma?gorzaty Mielczarskiej i Wojciecha Jó?wiaka, gdzie znajdujemy nast?puj?c? prezentacj? arcanum Wie?y:
Pot??na wie?a wzniesiona na trawiastej wynios?o?ci zosta?a ra?ona piorunem. Szczyt wie?y, opatrzony blankami, zosta? zerwany przez podmuch i ogie? bije g??boko do ?rodka. Z trzech okien buchaj? p?omienie, ulewa iskier spada jak deszcz na wszystkie strony. Dwie postacie ludzkie lec? g?owami w dó?, zrzucone ze swojego rozwalonego schronienia.
Ta karta jest jakby odwrotn? stron? poprzedniej (XV — Diabe?). Przeciwie?stwem Dionizosa, pana tego, co irracjonalne i mroczne, jest Apollo, bóg ?wiat?a i rozumu, przeciwie?stwem Szatana jest Diabe?, Lucyfer, nosiciel ?wiat?a.
Wie?a ma numer szesna?cie. Cyfry jeden i sze?? sumuj? si? do siedmiu. Siedem to liczba s?oneczna oznaczaj?ca moc i pozytywne, twórcze dzia?anie. W siódmej karcie Rydwan widzieli?my wp?yw S?o?ca w jego dobroczynnym aspekcie Heliosa, tutaj za? widzimy surow? pot?g? kosmicznej energii, bez os?ony bij?cej w dó?.
Piorun jest jednym z atrybutów Jowisza (grom Jowiszowy), jak równie? wa?nym symbolem w mahajanie i buddyzmie tantrycznym, jako znak niezwyci??onego ?wiat?a prawdy, w którym wszystko, co fa?szywe i dualistyczne, zostaje ostatecznie unicestwione. Jest b?yskiem wewn?trznej iluminacji, która niesie wolno?? o?wiecenia.
[...] Szczyt wie?y zosta? [...] zburzony przez ognisty pocisk z niebios. Symboliczne zwie?czenie gmachu cz?sto oznacza wierzcho?ek ?wiadomo?ci, co oznacza, ?e piorun czystej ja?ni, prymarnej energii duszy, w swoim b?yskawicowym objawieniu rozrywa i rozrzuca wszystkie struktury ego.
Gdy w?drowiec zebra? w sobie i zaakceptowa? prawdziw? natur? Szatana, postrzega go jako przemienionego w Lucyfera, który uciele?nia czysto?? boskiej prawdy. Rozbijaj?cy piorun prawdy zaprzecza wszelkim poprzednim poj?ciom, podobnie jak to mia?o miejsce poprzednio, cho? na mniej g??bokim poziomie, w przypadku ofiary Wisielca.
?wiadomo?? cz?owieka zyskuje tu wreszcie bezpo?redni kontakt z prymarnymi si?ami ukrytego centrum, celu mistycznej podró?y. ?wiat?o niesione przez Lucyfera to nie ?agodny blask intuicji, s?cz?cy si? w gór? z g??bin, lecz ?wietlisty ?ar boskiej ?wiadomo?ci w ca?ej jej pe?ni, ?wiat?o niczym nie przy?mione, takie jak to, które o?lepi?o Szaw?a na drodze do Damaszku.
Apokryficzne powiedzenie Jezusa brzmi: „Kto jest blisko mnie, blisko jest ognia”. Pr?d i ogie? ?ycia s? istot? osi?gni?cia ca?kowito?ci. Alchemicy wierzyli, ?e ich aqua nostra, czyli woda ?ycia, to tak?e ignis — ogie?. A?ua nostra, która wszystko rozpuszcza, jest podstawowym sk?adnikiem do produkcji kamienia filozoficznego, który zapewnia nie?miertelno??.
Burz?cy napór tego ognia zdolny jest uwolni? umys? z okowów i otworzy? drog?, która prowadzi do centrum, ale je?eli ?wiadomo?? cz?owieka nie jest na to przygotowana, nie do?? mocno zbudowana na pewnych fundamentach, mo?e to zako?czy? si? katastrof?. Z punktu widzenia psychologii wynikiem b?dzie rozpad, podzielenie si? umys?u przeciw samemu sobie.
Pot?ga b?yskawicy zdolna jest przeobrazi? wie?e ?wiadomo?ci w „Dom Bo?y” albo, w przeciwnym razie, nieodwo?alnie j? rozerwa?. W odniesieniu do spraw „?wiatowych” Wie?a sugeruje destrukcj? jakiej? przestarza?ej filozofii, która nie umie zaadaptowa? si? do nowych warunków. Gdy umys? ludzki rozwija si?, ?atwo wch?ania nowe idee ? poj?cia, u?ywaj?c ich do wzniesienia struktury mentalnej, która b?dzie s?u?y? jako przewodnik w biegu ?ycia. Lecz gdy umys? dojrzewa, jego zasady maj? sk?onno?? do utwardzania si?, przez co stopniowo staja si? czym? sztywnym i ustalonym, i wówczas umys? traci zdolno?? do przyjmowania nowych tre?ci, których ju? nie potrafi ?atwo wpasowa? w istniej?c? struktur?.
W ten sposób traci on kontakt z dynamika rzeczywisto?ci. Otaczaj? go mury dogmatycznej opinii których nie mo?na dopasowa? do zmieniaj?cych si? okoliczno?ci. Postawione wobec wielkiego wyzwania ze strony nowych idei, mury te mog? tylko run??, pozostawiaj?c oszo?omiony umys?, by zmaga? si?, tak jak potrafi, z otaczaj?cym go pozornym chaosem. St?d wynika nauka, ?e ka?da struktura dopóty jest zdolna do obrony, dopóki pozostaje gi?tka i zdolna do ewoluowania; bo ?ycie jako takie jest stanem nieustaj?cego p?yni?cia, i równie? ?adna z ludzkich konstrukcji nie mo?e mie? nadziei na prze?ycie, je?eli nie potrafi si? przystosowa?.[5]
Z powy?szej prezentacji symbolu Wie?y (i jego archetypowych korzeni) zaczerpnijmy równie? nauk? rozumienia psychicznego i duchowego t?a tragicznego wydarzenia sprzed roku: zburzenia wie? World Trade Center w Nowym Jorku jako symbolu materialistycznej kreacji ludzkiej.

 

Jerzy Prokopiuk (ur.1931), filozof, religioznawca, gnostyk. Redaktor naczelny Gnosis. W roku 1999 ukaza? si? pierwszy tom jego esejów Labirynty herezji, w 2000 za? - drugi: ?cie?ki wtajemniczenia. Gnosis aeterna (jako pierwszy tom Biblioteki Gnosis). W 2001 roku trzeci tom: Nieba i piek?a.

 

[1] J. Prokopiuk, C.G. Jung, czyli gnoza XX wieku, przedmowa do: C. G. Jung, Archetypy i symbole, 1976, i ten?e, C.G. Junga lapis philosophorum, przedmowa do C. G. Jung Rebis, czyli kamie? filozofów. 1989.
[2] M. Oesterreicher-Mollwo, Leksykon symboli, t?um. J. Prokopiuk. s. 33-35. Warszawa 1992.
[3] Tam?e, s. 35.
[4] Tam?e, s. 35.
[5] Alfreda Duglasa Tarot, prze?. M. Mic?czarska, W. Jó?wiak, s. 100-102.

 

 

Tekst pochodzi ze zbioru portalu e-gnosis.

http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/e_gnosis_tymcz2.htm

Share on Facebook
Dyskusja na temat artykułu na forum
Powinieneś się zalogować lub zarejestrować aby móc uczestniczyć w dyskusji.

Najnowsze na stronie

  1. (12-07-2013 00:51 - Micha?-Anio?)
  2. (23-04-2013 00:37 - Micha?-Anio?)
  3. Monsanto vs. konopie (22-04-2013 23:58 - Micha?-Anio?)
  4. Dr Bruce Lipton Birth (21-03-2013 11:09 - Micha?-Anio?)
  5. Gorzkie nasiona (13-03-2013 08:17 - Micha?-Anio?)
  6. Wizualizacje ?wi?tej Geometrii (10-03-2013 21:39 - Micha?-Anio?)
  7. Kymatica (17-12-2012 17:07 - Micha?-Anio?)
  8. Droga Rudolfa Steinera (16-12-2012 22:17 - Micha?-Anio?)
  9. Boska matematyka (06-12-2012 00:54 - Micha?-Anio?)
  10. (11-11-2012 13:50 - Micha?-Anio?)
  11. ?wi?ta Ekonomia (06-11-2012 19:16 - Micha?-Anio?)
  12. (05-11-2012 21:10 - Micha?-Anio?)
  13. ?yjemy w symulacji? (29-10-2012 20:26 - Micha?-Anio?)
  14. Dzien przed ujawnieniem (22-07-2012 19:28 - Micha?-Anio?)
  15. Dusza i fizyka kwantowa (16-07-2012 21:32 - Micha?-Anio?)
  16. Mechanika kwantowa a granice czasu i przestrzeni (16-07-2012 16:19 - Micha?-Anio?)
  17. (16-07-2012 16:12 - Micha?-Anio?)
  18. Natura rzeczywisto?ci (16-07-2012 16:06 - Micha?-Anio?)

Login Form

Forum Imaginarium
Imaginarium -Facebook
ImaginariumPL - YouTube
RSS