'
Text Size
Po Pierwsze Czy idealizm si? liczy?

Czy faktycznie istnieje konieczno?? rezygnacji ze swych dzieci?cych wizji, marze? i idea?ów? Czy mo?e raczej ?wiat ?yje zw?tpieniem i nieumiej?tno?ci? ich realizacji?

„M?odo?? to stan, który niezale?nie od wieku oznacza niepodatno?? na deprawuj?cy wp?yw ?wiata doros?ych, to bezkompromisowa wierno?? swojej dzieci?cej wizji warto?ci. Doros?o?? to generalny kompromis, wielka kapitulacja.” (Maria Grodecka)

MARZENIA

Ka?dy ma jakie? marzenia i chodzi o to by by?y to marzenia w?a?ciwe, a wi?c w?asne czyli autentycznie pochodz?ce z w?asnego serca, a nie z uwarunkowania ?yciem, z rywalizacji, zazdro?ci czy niespe?nienia. Marzenia mog? wi?c pochodzi? z w?asnego wn?trza, z duszy, ale mog? te? by? przej?te od innych ludzi, od rodziców lub te? jak to si? cz?sto ostatnio dzieje z zach?anno?ci powsta?ej ze sztucznie rozbudzonego apetytu na atrakcje wspó?czesnego ?wiata. Czy wiesz w ogóle jakie jest Twoje najwi?ksze marzenie?

Gwarancj? utrzymania w?asnych marze? swego serca i duszy mo?e by? sta?a wierno?? swej dzieci?cej idealistycznej wizji realizacji pi?kna, dobra i mi?o?ci we w?asnym ?yciu utrzymywana przez ca?e ?ycie. Wizja ta oczywi?cie ulega konkretyzacji, dojrzewa wraz z rozwojem ?wiadomo?ci, ale zawsze opiera si? na wierze, ufno?ci i intencjach duszy. Aby t? wizj? ci?gle utrzymywa? potrzebne jest sta?e i konsekwentne przeciwstawianie si? deprawuj?cemu wp?ywowi wrogiego wierze ?rodowiska ?ycia spo?ecznego, bowiem stadu daleko do stanu zdrowia i normalno?ci.

Idealistyczna wizja oparta na wierze i ufno?ci w Dobro jest wbrew pozorom i przekonaniom stoj?cego na g?owie wspó?czesnego ?wiata auntentyczn? si?? i to si?? najwi?ksz? bo si?? Ducha, która dla manifestacji w realnym ?yciu wymaga oczywi?cie pe?nej akceptacji rzeczywisto?ci ?ycia materialnego, z braku czego jak te? z braku edukacji duchowej dawni ideali?ci b??dzili po manowcach i dzi? idealizm jest kojarzony negatywnie jedynie z naiwno?ci? i nierealno?ci?. Ale czy s?usznie?

Czy faktycznie istnieje konieczno?? rezygnacji ze swych dzieci?cych wizji, marze? i idea?ów? Czy mo?e raczej ?wiat ?yje zw?tpieniem i nieumiej?tno?ci? ich realizacji?

?RÓD?O POCHODZENIA IDEALIZMU

Idealizm odkry? mo?na jedynie w swoim sercu i na czuciu sercem mo?e on si? opiera?. Jakkolwiek idealizm ma zwi?zek z marzeniami i wizjami szcz??cia, pi?kna i dobra to jednak nie mo?e wynika? ani z bajek cudzych historii ani z wymy?lonych, oderwanych od rzeczywisto?ci z?udze?. Mo?e natomiast wynika? z w?asnych poszukiwa? duchowych uwie?czonych do?wiadczeniami bosko?ci w sobie , wgl?du, odkryciami tajemnic ducha. Idealizm nie mo?e by? wi?c wyssany z palca jak to si? powszechnie przedstawia, natomiast mo?e i powinien by? wyssany ze swego ducha.

Paradoksalnie do idealizmu w?a?ciwego mo?na doj?? te? poprzez dzia?anie: przez do?wiadczanie ?ycia ca?ym sob?, czyli poprzez szczere ?ycie pe?ni? ?ycia, a nie na ?wier? po?owy gwizdka. Podobnie jak marzenia mo?na spe?nia? jedynie samodzielnym staraniem i to zwykle wbrew powszechnemu marazmowi otoczenia, tak te? idealizm mo?e by? zwyczajnie efektem w?a?ciwego spe?nienia marze? z mi?o?ci? bo gdy si? szczerze, naprawd? i z oddaniem do czego? d??y zawsze dochodzi si? do pi?kna, prawdy i pot?gi ducha, które przecie? kryj? si? za ?yciem materialnym.

ZA?O?ENIA

Idealizm jako wiara w mo?liwo?? idea?u w ka?dej dziedzinie oraz w mo?liwo?? osi?gni?cia go i zmierzanie do jego realizacji. Idealizm zak?ada pierwotno?? i nadrz?dno?? ideii nad dzia?aniem. A czym jest idea?? Jest oczywi?cie czym? najlepszym z mo?liwych, czyli jest to najlepszy konkret, stan, sytuacja b?d? wzór. Idealizm zak?ada wi?c, ?e w ka?dej dziedzinie, sprawie, we wszystkim istnieje to co absolutnie najlepsze. I tak dla ka?dego z nas istnieje idealne ?ycie, idealna praca, idealny partner, a nawet idealny wzór ka?dej czynno?ci.

Dla cz?owieka jako istoty rozwijaj?cej si? równie? jest idealny stan czyli stan ci?g?ej maksymalnej zmiany na lepsze, idealnie, indywidualnie dopasowanej do ka?dej niepowtarzalnej osoby czyli jest to idealny dla ka?dego rozwój, który jest jednocze?nie osadzony w realnym ?yciu, a wi?c jest te? zarazem ?yciem na najwy?szym mo?liwym w danej chwili poziomie jako?ciowym. Idealizmem w ?yciu cz?owieka jest odpowiedni rozwój ?wiadomo?ciowy poprzedzaj?cy ka?de dzia?anie.

IDEALIZM, A EDUKACJA

Jako, ?e rozwój przebiega etapowo i w ?yciu cz?owieka jest to wpierw dorastanie, dojrzewanie i zwi?zana z tym edukacja. Idealizm zak?ada wi?c potrzeb? idealnej edukacji potrzebnej do idealnego dojrzewania potrzebnego do osi?gni?cia idealnej doros?o?ci potrzebnej do idealnego spe?nienia w tym ?wiecie. I jest to dosy? odleg?e od bezmy?lnych spo?ecznych norm zniewolenia przymusow? edukacj? bo powinno wynika? z w?asnego zrozumienia tej potrzeby.

Edukacja to nie tylko wiedza o ?wiecie i ?yciu, ale tak?e rozwój psychiczny i duchowy. Aby wi?c idealnie dojrze? trzeba te? przej?? przez okres budowania ?wiatopogl?du, systemu warto?ci, i samodzielnych poszukiwa? duchowych i samemu odkry? co jest w ?yciu najwa?niejsze i jak to realizowa?. Jest to wa?ne bo idealn? dla siebie prawd? mo?na znale?? wy??cznie samemu i to bez opierania si? na innych i na tym co ogólnie znane.

Podstaw? jest to odkrycie, ?e wszystko opiera si? na mi?o?ci prawdziwej i znalezieniu wymarzonego idealnego partnera, ale poziom idealnej, indywidualnej ?wiadomo?ci duchowej mo?e by? ró?ny i ka?dy sam potrafi i powinien wyczu? bez ogl?dania si? na innych co jest dla niego zadowalaj?ce na teraz. W ka?dym razie idealizm prowadzi do dojrzenia do kierowania si? w spe?nianiu materialnym m?dro?ci? duchow? samodzielnie odkrywan?.

Idealizm zak?ada, ?e stopie? samodzielnie zdobytej ?wiadomo?ci duchowej czyli znalezienia odpowiedzi na podstawowe pytania: czym jest Bóg, ?ycie, wolno??, mi?o?? itp. warunkuje stopie? dojrza?o?ci psychicznej i duchowej, a ta jako?? idealnego ?ycia i spe?nienia. Idealizm zak?ada, ?e ka?dy sam potrafi to zrobi? wcze?niej lub pó?niej i nale?y utrzymywa? wiar? w mo?liwo?? osi?gni?cia tego w swoim czasie.

W ?yciu wszystko opiera si? b?d? to na odwadze ufno?ci mi?o?ci b?d? na strachu, zw?tpieniu i rezygnacji. Spo?eczne normy, obyczaje i wierzenia maj? z odwag? i prawd? wspólnego tyle co nic. Dlatego tak wa?ne jest by wszystko samemu odkry? i wyzwoli? si? ze spo?ecznego bagna zw?tpienia w duchowo??, ?ycia kompleksami czyli udowadniania odwagi, które to w?a?nie pokazuje i udowadnia faktyczny strach i zw?tpienie.

Idealizm to wi?c odkrywanie, kierowanie si? i realizowanie m?dro?ci duchowej jako naczelnej zasady ?yciowej potrzebnej do prawdziwego idealnego ?ycia czyli realizowanego w równym stopniu we wszystkich trzech sferach: materialnej, psychicznej i duchowej. Ka?de popadni?cie w skrajno?? ?ycia tylko w jednej sferze jest zwykle ucieczk? przed innymi i prowadzi do katastroficznych skutków.

Idealnie jest gdy rozwój dojrza?o?ci duchowej wi??e si? z dorastaniem i dojrzewaniem, idealizm zak?ada bowiem nawet potrzeb? osi?gni?cia wpierw dojrza?o?ci duchowej przed spe?nieniem w doros?ym ?yciu. Wtedy od pocz?tku rozumie si? pe?ni? ?ycia prawdziwego, pe?ni? cz?owiecze?stwa, to kim si? jest i do czego zmierza. W doros?y ?wiat pod??a si? wtedy b?d?c faktycznie dojrza?ym czyli wolnym, godnym, prawym i m?drym prawdziwym cz?owiekiem.

Natomiast najgorszym rozwi?zaniem jest oczywi?cie przeciwie?stwo idealizmu czyli rozpocz?cie edukacji ?yciowej od samego materialnego spe?nienia potrzeby mi?o?ci i partnera i ?ycie filozofi? egoistyczn? bo wtedy zdobywanie reszty edukacji i dojrzewanie jest bolesne, okupowane jest bólem ?wiadomo?ci samooszukania i samozranienia je?li w ogóle znajdzie si? do tej ?wiadomo?ci odwag?.

Podobnie dotyczy to te? popadni?cia w inne skrajno?ci jednostronnego podej?cia do ?ycia: stawiania na samo dzia?anie w ?wiecie materialnym bez rozwijania si? w sferze duchowej co oznacza realizacje kompleksów i g?upoty, jak te? ucieczki w sam intelektualizm i tworzenie naukowych czy literackich bzdetów b?d? te? czekanie w wie?y na ratunek królewicza z bajki co jest domen? idealizmu negatywnego oderwanego od ?ycia.

Pe?nia idealnego rozwoju cz?owieka nie jest wi?c mo?liwa bez rozwoju, poznania na sobie i samokszta?cenia si? we wszystkich ze sfer cz?owiecze?stwa w zdrowej równowadze. Potrzebne jest dla zrozumienia ?ycia i samodzielne do?wiadczalne poznanie jakiej? dziedziny aktywno?ci fizycznej: sportu, sztuki walki czy ta?ca poprzez zaanga?owane ?wiczenia fizyczne bo tylko to daje zrozumienie tej sfery, tak samo potrzebny jest samodzielny rozwój pe?ni osobowo?ci, systemu warto?ci i sfery duchowej.

Jednak to sfera duchowa jest najwy?sza i nadrz?dna nad pozosta?ymi i cho? podstawy materialne s? bardzo wa?ne tak jak nauka chodzenia to o pe?ni cz?owiecze?stwa i jego poziomie decyduj? zawsze warto?ci duchowe samodzielnie zdobyte i dlatego mo?na powiedzie?, ?e to idealizm si? najbardziej liczy bo on decyduje, kszta?tuje i okre?la prawdziwego dojrza?ego godnego i wolnego cz?owieka.

Idealizm bowiem to trzymanie si? zawsze zasad dobra, pokoju, pozytywno?ci i odwagi wyboru zawsze tego co absolutnie najlepsze w przekonaniu ogromnej wagi potrzeby nieulegania nigdy kompromisom, negatywizmom i rezygnacjom. Idealizm daje ?wiadomo??, ?e wszystko co najlepsze zawsze opiera si? na odwadze, ufno?ci, prawo?ci i wyborze tego co najwspanialsze i najlepsze. To wiara i odwaga wyboru mi?o?ci bezwarunkowej, ale i potrzebnej do tego wolno?ci oraz przebaczenia, a wi?c i samopoznania.

Idealizm to ci?g?e d??enie wzwy? we w?asnym rozwoju, to poszerzanie i odkrywanie nowych horyzontów, nowych dróg, zdobywanie wci?? nowych szczytów duchowych i ?yciowych, to próbowanie wci?? nowych sposobów ?ycia i podnoszenia jego jako?ci w m?dry, odwa?ny i ambitny i w?a?ciwy dla siebie sposób. To ?wiadomo??, ?e ?ycie jest ci?g?? zmian? czy si? tego chce czy nie. To rozumienie, ?e tylko ?wiadomy ci?g?y rozwój duchowy i ?yciowy daje prawdziwe spe?nienie i wolno??.

Idealizm to pod??anie drog? wznios?o?ci, pi?kna i prawdy, drog? ci?g?ego rozwoju duchowego motywowanego umi?owaniem i pragnieniem pi?kna, wolno?ci i swobody, a nie uciekania i uwalniania si? od bólu trudów ?ycia. To pragnienie do?wiadczania wspania?o?ci i rado?ci otwartego serca, ale przy jednoczesnym ci?g?ym duchowym i ?yciowym rozwijaniu si? wynikaj?cym ze ?wiadomo?ci bycia tu dla nauki i rozwoju, a nie tylko dla samej zabawy.

IDEE CZY IDEA?Y?

Idealizm to droga ci?g?ego rozwoju, ale opartego na rozwoju wewn?trznym to ci?g?e unowocze?nianie swego ?ycia wg wci?? nowych pomys?ów i idee ze ?wiata duchowego to ?ycie, które opiera si? na pod?o?u psychicznym i duchowym na ci?g?ym nowatorstwie i rozwoju pochodz?cym ze ?wiata idei to wdra?anie tych idei w ?yciu codziennym.

Idealistyczna ?cie?ka to droga wznios?o?ci, pi?kna i prawdy, a wi?c droga ci?g?ych poszukiwa? i rozwoju wewn?trznego motywowanego umi?owaniem wolno?ci i pi?kna oraz odwag? zmierzenia si? z samym sob?, a nie tylko uciekania i uwalniania si? swoich problemów i bólów ?ycia dla zapewniania sobie wygody. To pragnienie do?wiadczania wspania?o?ci, wznios?o?ci i rado?ci otwartego serca, ale przy jednoczesnym rozwijaniu wynikaj?cym ze ?wiadomo?ci bycia tu dla rozwoju i zwyci?stwa dobra, a nie tylko dla samej zabawy.

Zdecydowanie nale?y oddzieli? idealizm od idea?ów bo te zwykle wynikaj? z niezrozumienia idealizmu i ucieczki od materialnej strony ?ycia. Idea? owszem jest jeden i jedno jest prawdziwe marzenie, reszta to albo z?udzenia albo etapy dochodzenia do prawdy. Idea? osi?gn?li Budda i Chrystus, natomiast jedynym prawdziwym marzeniem jest rozwój pe?nej harmonii ze swym duchem, co pozwala na idealne spe?nienie si? w tym ?wiecie, osi?gni?cie pe?ni cz?owiecze?stwa i o?wiecenia.

Nierealne marzenie i idea?y tak dobrze znane z historii zachodniej cywilizacji chrze?cija?skiej s? nie rozumieniem, ?e te warto?ci mog? pochodzi? tylko z serca, a nie z umys?u. Przez takie pomy?ki i zagubienie szerzone jest tylko zw?tpienie i ciemnota myl?ca wiar? z naiwno?ci?, a ufno?? z g?upot?. Prawdziwa wielka mi?o?? jest oczywi?cie mo?liwa i s? ludzie idealnie do siebie pasuj?cy, ale ze sprawdzania tego dopiero po ?lubie to si? nawet dzieciaki dzi? ?miej?, a skutkiem szerzenia takich bredni s? dzia?ania przeciwne.

NAJLEPSZE WCI?? CZEKA NAS!

Idealizm jest elementem w?a?ciwej wiary i w?a?nie jako wiara pochodz?ca z wn?trza powinien by? utrzymywany, gdy staje si? umys?ow? filozofi? ?yciow? zwykle prowadzi do skrajno?ci i wypacze?. Wiara to nie tylko wiara w Boga, bo t? ma chyba ka?dy w miar? rozs?dny cz?owiek. Prawdziwa wiara to wiara we w?asn? duchow? natur?, we w?asn? bosko?? czyli duchowe mo?liwo?ci wynikaj?ca z tego, ?e si? j? czuje lub utrzymuje to poczucie z dzieci?stwa kiedy to ka?dy j? czu?. To wiara w sukces duchowy i mo?liwo?? realizacji w ?yciu wszystkiego co ze sfery ducha pochodzi.

Tak utrzymywana wiara w mo?liwo?? wszystkiego co najpi?kniejsze i najcudowniejsze we w?asnym ?yciu to w?a?nie ta dzieci?ca wizja, któr? wi?kszo?? traci przyjmuj?c za prawd? zw?tpienie od otoczenia wraz z wiar? w konieczno?? zwierz?cej walki, wysi?ków, stadnej rywalizacji i wykazywania si? i tym samym traci si? i marzenia i mo?liwo?? spe?niania cudów we w?asnym ?yciu. Tymczasem ta dzieci?ca wiara utrzymywana przez ca?? edukacj?, dorastanie i poszukiwanie w?asnej drogi do Boga: znalezienia i zrozumienia i zrealizowania Prawdy we w?asnym ?yciu jest sednem idealizmu.

Powszechna niech?? do takiej idealistycznej wiary wynika chyba ze strachu przed ponownym zaufaniem co jest typowym objawem pourazowym zranienia siebie wyborem egoistycznym do czego na ka?dym kroku nak?ania obecne doros?e ?ycie. Powsta?e po zranieniu z?udzenie utraty niewinno?ci, bosko?ci i bycia do?? dobrym czyli zw?tpienie w siebie jest podstaw? tak zachwalanej przez „doros?ych” doros?o?ci. Paniczny l?k przed ponownym zranieniem zmusza do st?amszenia dziecka w sobie i ?ycia albo na bani emocji albo na depresyjnym zwisie…

Takie pseudo doros?e podej?cie jest ?ród?em panicznego l?ku przed ponownym zaufaniem sobie i Bogu i zmusza do unikania wszystkiego co wi??e si? z wiar?, duchowo?ci? i idealizmem, a przez to zmusza do ?ycia kontrol?, normami i namiastkami zamiast spontaniczn? rado?ci? i wolno?ci?. Tymczasem ?ycie i tak zawsze zawiera element ryzyka i nie da si? wszystkiego zabezpieczy? kontrol?. Warto to zaakceptowa? i zmierzy? si? z prawdziwym ?yciem zamiast chowa? g?ow? w piasek spo?ecznych zabaw w unikanie siebie…

REFLEKSJE

Jak powiedzia? kiedy? pewien m?dry ksi?dz, kto nie jest wierz?cy, jest zwyczajnie g?upi. Podobnie mo?na stwierdzi?, ?e kto nie jest idealist? jest zwyczajnym szczeniakiem bo jeszcze pod wp?ywem nad?tej buntowniczej egoistycznej g?upoty lub uleg?ej spo?ecznej ciemnoty. Ale spokojnie, zgodnie z idealistyczn? wizj? mo?na z tego wyrosn?? nawet na stare lata np. przez uwolnienie si? od buntu wobec cudzych idealistycznych m?dro?ci lub od uleg?ego s?uchania innych i ?ycia protezami zorganizowanej spo?eczno?ci i religijno?ci.

Jeste?my istotami materialno-duchowymi wi?c ?yjemy i rozwijamy si? w tych dwóch sferach jednocze?nie, jednak zdrowa równowaga i hierarchia warto?ci jest rzadko?ci?. Materialista twierdzi, ?e najwa?niejsze jest aby dzia?a?, ale póki si? nie wyzwoli z motywacji na bazie strachu i zw?tpienia rani siebie i innych i cz?sto traci to co najcenniejsze jak 13 latki lecz?ce si? z dolegliwo?ci dziewictwa by nie zosta? uznanym za tchórza przez otoczenie. Nap?dem motywacji materialistycznej jest wi?c strach przed brakiem odwagi i ci?g?e jej udowadnianie przez reagowanie jak pies Paw?owa na ka?d? sugesti? podaj?c? w w?tpliwo?? odwag? do dzia?ania.

W podej?ciu idealistycznym istnieje pu?apka drugiej skrajno?ci jak? jest odwaga poznania prawdy m?dro?ci duchowej, ale niekoniecznie umiej?tno?ci jej realizacji poprzez dzia?anie.Jednak jedynie przez poznanie prawdy o sobie, o swoim uwarunkowaniu strachem mo?na to odkrywa? i zmienia? zast?puj?c kierowaniem si? m?dro?ci?, wiar? i pewno?ci?. Idealistyczne, samodzielne poznawanie prawdy wyzwala z niewoli uwarunkowania strachem w dzia?aniu i poprzez to prowadzi do mo?liwo?ci dzia?ania w wolno?ci od strachu, a wi?c do prawdziwej mi?o?ci.

Idealizm nie jest jakim? niebotycznym, nieosi?galnym marzeniem jedynie dla samych wybra?ców. Odwrotnie: idealizm jest norm? do której trzeba dopiero doj?? i dojrze?, bo póki si? tego nie zrobi ?yje si? filozofi? egoistyczn? b?d? ?yje si? pod wp?ywem spo?ecznej g?upoty, szale?stwa, zw?tpienia, kompromisów i rezygnacji, które to – co ciekawe jest powszechnie uznawane za norm? w?a?nie. I nawet jak t? „norm?” potwierdzaj? statystyki to ?wiadczy to jedynie o obecnej kondycji ludzko?ci.

Idealistyczna wizja zak?ada, ?e ludzie s? dobrzy z natury, ?e w g??bi swej s? czy?ci, pi?kni i ?wi?ci, a reszta w nich jest nabyt? chorob?, z której nale?y si? uzdrowi?. W tym uj?ciu ?ycie wi?c polega na samodzielnym wyswobadzaniu si? z ciemnoty, niewoli negatywnych wyobra?e? i sk?onno?ci i rozwini?ciu si? jak pi?kny kwiat lotosu wyrastaj?cy z b?ota. Idealistyczne za?o?enie, ?e mo?liwe jest ?ycie idealne jak w bajce z idealn? ksi??niczk? lub ksi?ciem jawi si? wi?c jako realna mo?liwo??, któr? te? trzeba samemu odkry?, znale?? i zrealizowa?.

DO PRZEMY?LENIA

By? mo?e wydaje Ci si? b?d?c egoist?, ?e jeste? doros?y i skoro wszystko na to wskazuje to pewnie masz racje, ale… czy doros?ym prawdziwym cz?owiekiem, czy te? mo?e doros?ym umys?owym robotem? No chyba warto zastanowi? si? na czym swe cz?owiecze?stwo si? opiera i co ono oznacza, bo bycie doros?ym cz?owiekiem oznacza dojrza?o?? duchow?, ?ycie sercem, mi?o?ci?, m?dro?ci?, moc? i wolno?ci? duchow?, a wi?c w sumie idealizmem i nie mo?e to by? na pó? gwizdka jak niedojrzali mieszcza?scy egoi?ci czy ?yj?cy wg. cudzych norm i woli tatusia inteligenci…

Ka?dy egoista, wielki macho pod wzgl?dem cz?owiecze?stwa jest ci?gle udowadniaj?cym sw? m?sko?? i wolno?? ch?opakiem, przewa?nie z kompleksem wielkiego cwaniaka, a w dodatku jest we w?adzy wykorzystuj?cych to kobiet i poprzez zak?amany iluzjami umys? wydaje mu si?, ?e jest… odwrotnie. Zreszt? kobiet te? to nie omija bowiem kiedy ?yj? manipulacjami, gierkami opinii o przewag?, to ?yj? dziecinad? spo?ecznej zabawy w walk?, rywalizacje i wojn?, a wi?c s? na etapie piaskownicy, a nie jak im si? wydaje doros?o?ci prawdziwej, która polega przecie? na ?yciu mi?o?ci?, pokojem, wolno?ci? i intencjami duszy.

Cokolwiek mówi? i tak jedno jest pewne: albo jeste? idealist? albo konformist? bo innej mo?liwo?ci nie ma w ?yciu doros?ym, czyli albo ?yje si? mi?o?ci? i prawd? i wolno?ci? albo wykorzystywaniem, zak?amaniem i ucieczk?. Za tchórzostwo szczeniactwa egoizmu, za ?ycie si? dla wykorzystuj?cych Ci? poprzez system tatusiów, którym uwierzy?e? w religie nauki i mamony oraz za szczeniackie uleganie manipulowaniem twoim poczuciem m?sko?ci i poczuciem warto?ci przez mamu?ki odpowiadasz wy??cznie Ty sam. Podobnie swoim asekuranctwem szkodzisz g?ównie sobie i to g?ównie jest Twój problem…

Oczywi?cie ka?dy ma prawo i wolno?? bawi? si? w szczeniactwo do woli, a raczej do wyrzygania b?d? rozbicia ?ba bo to zwykle jest jednoznaczne i nawet nazywa? to ka?dy ma prawo jak mu si? ?ywnie podoba i nale?y to w pe?ni akceptowa?, szanowa? i tolerowa?. Ka?dy ma te? prawo zrobi? z siebie inteligencko „doros?ego”. Ale ka?dy te? gdy si? zastanowi to odkryje, ?e mo?liwa jest zabawa i wolno?? nie tylko bez p?acenia za ni?, ale nawet z nagrodami od ?w. Miko?aja. Wystarczy… dojrze? czyli dorosn??… naprawd?.

WNIOSKI

Rodzimy si? u?pieni w matriksie i ?pimy ?ni?c na jawie dopóki ?yjemy w szczeniackich emocjach, w po?wi?caniu si? dla systemu i dla innych lub te? s?uchaj?c ustawiaj?cych nasze ?ycie tatusiów – cerberów matriksa i nale??c do stada czy innych grup i organizacji czyli ?yj?c reaktywnie, nie?wiadomie i stadnie. Przebudzenie wyst?puje w wyniku rozkwitni?cia w nas duchowo?ci b?d? w wyniku rozbicia sobie g?owy lub odbicia si? od dna zniewolenia, upodlenia pozwalaj?cego na otrze?wienie i zacz?cie ?ycia dla siebie.

Istotna jest ?wiadomo?? faktycznych realiów tej materialnej rzeczywisto?ci oraz m?dro?? duchowa, a wi?c ?wiadomo?? duchowa i umiej?tno?? jej realizacji w praktyce. Sama materialna ?wiadomo?? egoisty to zaledwie umiej?tno?? prze?ycia w zadowoleniu. Jako?? ?ycia daje m?dro?? duchowa, najwy?sz? jako?ci? jest ?ycie pe?n? idealistyczn? m?dro?ci? poprzez w pe?ni opanowane zdrowe umiej?tno?ci egoistycznego ?ycia w pe?ni podporz?dkowane m?dro?ci ?wiat?a bez uznawania si? za lepszego.

?ycie ka?d? skrajno?ci? zarówno egoisty jak i idealisty jest bardzo tragiczne. Idealista traci ?ycie i czas, a egoista ?yje samooszukiwaniem si? i tchórzostwem przed prawd? b?d?c z tego dumnym, a i tak musi kiedy? bole?nie otrze?wie?. Egoista ho?duje wi?c samczej m?sko?ci oznaczaj?cej ciemnot? lub tchórzostwo i im dalej z tym doszed? to jeszcze si? z tego cieszy, ?e doszed? tak daleko np. prawie do o?wiecenia w?osów na g?owie b?d?c tatu?kiem dinozaurem.

Idealizm to nie tylko wykorzystywanie wci?? nowych idei i pomys?ów z m?dro?ci do jakiej? jednej okre?lonej dziedziny jak w przypadku egoisty dla przyjemnego ?ycia i uwalniania si? z niewoli umys?u. Bycie idealist? oznacza bycie i stawanie si?, ci?g?a zmiana siebie i bycie wci?? nowym cz?owiekiem w ka?dej dziedzinie czyli nowatorskie podej?cie do wszystkiego w??cznie z ci?g?? zmian? osobowo?ci bez trzymania staroci z przesz?o?ci dla zabezpieczenia, z buntu czy g?upoty jak u egoisty ?yj?cego samczym m?stwem, polityk?, pi?k? no?n?, manipulowaniem ma?olatów i mamusiek znajomo?ci? pod?wiadomo?ci i rozwojem duchowym jednocze?nie.

Idealizm prowadzi do ?ycia nie tylko najwy?szej jako?ci, o której marz? egoi?ci, ale równie? do ?ycia najnowocze?niejszego we wszystkich aspektach bycia cz?owiekiem co wi??e si? z maksymaln? odwag? ?yciow?, cywiln?, o czym nie marz? egoi?ci. Idealizm to prawdziwy arystokratyzm ?yciowy, najwy?sza dojrza?o??, ethos, pe?nia cz?owiecze?stwa, przy której ca?a reszta wygl?da jak dziecinada uwa?aj?ca si? jeszcze za lepszych jak ci inteligenci przywi?zani do swego ego i swej pr?dko?ci my?lenia motywowanej strachem o prze?ycie i o brak uznania, zaprogramowanych do roboty w matriksie jak roboty.

WOLNO?? OD MOTYWACJI STRACHEM

?ycie idealizmem pomaga dojrze? do kierowania si? w ?yciu sercem, sumieniem i m?dro?ci? zamiast strachem i dlatego jest wa?ny dla ludzi m?odych b?d?cych przed wyborem drogi i fundamentalnych decyzji. Tradycyjni doro?li ustawieni w ?yciu na bazie motywacji strachem przed brakiem ?yj? w rodzaju za?lepienia jak w narkotykowym na?ogu i dlatego wszystko co prowadzi do prawdy i wszelkie idealizmy bardzo ich odra?aj?, gdy? boj? si? za?amania ich systemu warto?ci i utraty zabawy zabawkami zmys?owymi czyli cia?em seksualnym i inteligencj? logiczn?.

Autentyczn? mo?liwo?? wyboru bez kierowania si? strachem daje ?wiadomo?? pochodz?ca ze sfery duchowej, a nie inteligencja logiczna b?d?ca narz?dziem umys?u materialnego s?u??cym do prze?ycia w bezpiecze?stwie i zapewnieniu wygody, co wcale nie jest jednoznaczne ze znalezieniem prawdziwej mi?o?ci i szcz??cia tylko zadowolenia w mo?liwo?ci spe?nienia. IQ nie daje w ogóle mo?liwo?ci rozpoznawania prawdziwych czyli wewn?trznych intencji, pozwala jedynie na sprawdzanie zgodno?ci wyborów z zewn?trznymi zasadami ogólnoludzkimi. Wbrew potocznym opiniom IQ w ogóle nie jest ?wiadomo?ci?.

?wiadomo?? ma natur? duchow? wynikaj?c? z faktu posiadania duszy i w?a?nie ta cecha odró?nia nas od zwierz?t, które potrafi? by? równie? bardzo inteligentne. To ?wiadomo?? pochodz?ca z naszej sfery duchowej, wraz z sercem duchowym jest istot? i warto?ci? cz?owiecze?stwa, a nie ?adna IQ tak ho?ubiona w spo?ecznych mylnych z wygodnictwa i ciemnoty stereotypach bazuj?cych na zach?anno?ci na podniecanie si?, a nie na ?ycie prawdziwe. Prawdziwy cz?owiek ma opanowa? i kierowa? umys?em przez rozpoznanie iluzji, a nie ulega? umys?owi kieruj?cemu si? strachem i po??daniem.

Zreszt? Inteligencja emocjonalna ju? zosta?a uznana za prawdziw? inteligencje cz?owieka, która w po??czeniu z inteligencj? duchow? daje obraz cz?owieka, a nie tylko jego logicznego narz?dzia jakim jest IQ. ?wiadomo?? emocjonalna daje mo?liwo?? kierowania si? autentycznymi intencjami b?d?cymi przyczynami sprawczymi zdarze? w naszym ?yciu, a których to sama ?wiadomo?? logiczna czyli materialna nie potrafi rozpozna? bo wykracza to poza jej mo?liwo?ci. ?wiadomo?? intencji jest konieczna do rozpoznania motywacji opartych na strachu i dla mo?liwo?ci wyj?cia z iluzji umys?u.

BEZKOMPROMISOWO??

Ogromna waga nieulegania kompromisom dotyczy nie tylko wa?nych decyzji ?yciowych, ale te? ka?dych relacji mi?dzyludzkich, mog?cych opiera? si? na egoistycznej interesowno?ci i przekonaniu o konieczno?ci trwania we wzajemnym spo?ecznym zniewoleniu b?d? te? na pe?nej wzajemnej wolno?ci opartej na m?drej wspó?pracy. Kompromisowe decyzje tworz? fatalne kontrakty typu nieudane i fikcyjne ma??e?stwo, ale jednak uwi?zanie na d?ugie lata, natomiast kompromisowe relacje tworz? wzajemne zniewolenie. I jedne i drugie z boku wygl?daj? na czeski film, tyle, ?e jednak na jawie, w realu…

Relacje oparte na wolno?ci daj? mo?liwo?? autentycznego dojrza?ego rozwoju osobistego dzi?ki wyj?ciu z wszelkich zale?no?ci i zwi?zanej z nimi otoczki emocjonalnej. Osobiste relacje mog? by? tworzone albo na zasadzie przedmiotowo egoistycznej, albo faktycznie ludzko personalnej opartej na mi?o?ci. Wa?ne by czu?, ?e mi?o?? bez wolno?ci jest z?ud?, niedojrza?o?ci?, a przez to niemo?liwo?ci? prawdziwego spe?nienia, bo ka?dy kompromis oddziela od mi?o?ci i rani.

W praktyce ?ycie wolne wymaga zdecydowanego puszczenia wszystkich powi?za?, zale?no?ci oraz ideologii ?ycia spo?ecznego czyli stadnego i nie mo?e tu by? mowy o drodze ewolucyjnej tylko o zerwaniu wi?zów i otrze?wieniu jak z narkotykowego amoku. Nie ma innej drogi wyzwolenia jak zobaczy? je z boku, z zewn?trz, a do tego trzeba przej?? w?adze nad samoprogramowalnym umys?em ego, bo wiara w ewolucyjne zmiany to jego stara ?piewka.

MATERIALIZM KONTRA IDEALIZM

Ludzie pod wzgl?dem ?wiatopogl?du jaki by on nie by? s? spolaryzowani co znaczy, ?e system warto?ci mo?e si? opiera? b?d? na wierze i pozytywnym nastawieniu czyli na warto?ciach duchowych b?d? odwrotnie na materializmie, a wi?c zw?tpieniu i póki si? nie przekroczy tego dualizmu inaczej by? nie mo?e. Polaryzacja jest na najg??bszym wewn?trznym poziomie i cz?sto jej nie wida? wi?c tym bardziej nie ma si? jej ?wiadomo?ci i mo?e by? tak, ?e kto? zewn?trznie ?yje wg. pozytywnych zasad jest dobrym ojcem i dziadkiem, a jednak w ?rodku ?yje zw?tpieniem i materializmem zwierz?cym.

Ka?dy wi?c opiera sw? si?? i pewno?? na wierze pochodz?cej ze swojej polaryzacji i ?yje udowadnianiem jej s?uszno?ci w swoim post?powaniu, a orientacja przeciwna jawi si? dla niego jako zagro?enie, a nawet ?mier?. Dlatego ka?dy si? trzyma w?asnej orientacji i boi przeciwnej i tak powstaj? ucieczki od ?ycia, nietolerancja, globalnie odwieczne konflikty, a nawet wojny religijne. Dzi? nadal przewa?a orientacja materialistyczna schowana pod fundamentalizmem religijnym wi?c ?wiat w ogólnym przyzwoleniu zmierza do zag?ady…

Dlatego te? idealizm dra?ni mieszcza?skich inteligentów maj?cych u?o?one ?ycie wraz z za?atwieniem potrzeby partnera i samooceny bycia lepszym na zasadzie strachu gdy? im to pokazuje. Pokazuje te? ich zabaw? w materializm b?d?cy l?kiem przed duchowo?ci? i prawd? o nich samych . Dra?ni te? egoistów ?yj?cych rywalizacj?, zdobywaniem ?wiata i partnerów bo pokazuje im ich faktyczny szczeniacki bunt i zw?tpienie w siebie i st?umione kompleksy przez co czuj? si? zagro?eni utrat? wolno?ci tej?e zabawy.

Je?li dra?ni Ci? idealizm to na pewno problem masz Ty, a nie on!

Teoretycznie wiadomo, ?e nie tylko w ?yciu, ale te? w rozwoju duchowym wszystko opiera si? albo na mi?o?ci albo na technikach, tylko chyba ma?o kto potrafi wyczu? t? ró?nice skoro tak powszechnie ho?duje si? ró?nym efektom specjalnym, dowodom mocy i robieniu wra?enia poziomami osi?gni?tymi samymi technikami. Otwieranie serca technikami miast mi?o?ci? jest przecie? drog? buntu, lewego prawa przeciwnego rozwojowi cz?owieka, a na tym w?a?nie opiera si? wi?kszo?? technik ezoterycznej pracy nad sob?.

IDEE, WIZJE, IDEALI?CI i WYNALAZKI

Faktyczny, jako?ciowy post?p ludzko?ci zawsze nast?powa? dzi?ki wizjonerom idealistom i marzycielom, a hamowany by? przez zachowawczych czyli ?yj?cych zw?tpieniem racjonalistów. Geniusz to zwykle samouk niewykszta?cony w oficjalnej doktrynie i przez to niewiedz?cy, ?e co? akurat jest niemo?liwe, a dzi?ki temu po prostu to robi?cy. Wykszta?cenie b?d?ce de facto materialistycznym praniem mózgu zamyka zupe?nie dost?p do nowych pomys?ów ze sfery idei i pozostawia jedynie mo?liwo?? wysilania i stymulowania intelektu, który biedny jaki by nie by? to nie ma ich zwyczajnie sk?d bra?…

Einstein, Jung i inni wielcy pionierzy stworzyli podwaliny nowych dziedzin wiedzy, ale ich nast?pcy zamiast je rozwija?, kr?c? si? tylko w kó?ko i tak si? z tym piernicz?, a? przykro patrze?. Naukowy ?wiatopogl?d wygl?da na takie kompletne ograniczenie horyzontów nowego poznania bo przecie? intelektem mo?na tylko przetwarza? stare informacje, a wi?c tworz? ca?e biblioteki analiz, porówna? i absurdalnych hipotez doktoryzuj?c si? przy tym ze sprawno?ci logicznego poruszania si? ich umys?ów w tym zapl?taniu, a now? wiedz? psychologiczn? ameryka?scy jajog?owi i tak czerpi? ze statystyk ludzkich zachowa?…

Naukowa i spo?eczna ciemnota s? przeszkodami we wdra?aniu naprawd? wielkich odkry? i idei. Ka?dy wie o genialnych wynalazkach Nicola Tesli i có? z nich skoro nauka nie umia?a ich wyt?umaczy?, a ludzie zaakceptowa?? Do darmowej energii dla wszystkich chyba jeszcze ma?o kto dorasta nieprawda?? Za to w rozrabianiu, niszczeniu przyrody i wr?cz ca?ej planety z lubo?ci? wielu si? prze?ciga, a w ?mieceniu wszyscy poza m?odzie?? nie widz? zupe?nie nic z?ego bo to przecie? nie ich podwórko…

A nawet na rodzimym podwórku jest wynalazca co odkry? np. poch?aniacz energii kinetycznej, który zastosowany w samochodzie pozwala skróci? 10 x drog? hamowania i w dodatku wyeliminowa? do 0 przeci??enie (!). I tu podobnie naukowcy nie maj?c poj?cia na jakiej to zasadzie dzia?a, jak na prawdziwych racjonalistów przysta?o podejrzewaj? oszustwo i konszachty z diab?em, a ?e w dodatku wynalazca nie jest jednym z nich bo nie ma oficjalnego wykszta?towania to rzecz jasna nie mog? go w ogóle traktowa? powa?nie…

IDEALISTYCZNE POBUDKI

Prawdziwie idealistyczne pobudki rzadko dzi? mo?na spotka? w dzisiejszym ?wiecie to fakt, ale jednak si? zdarzaj?. Przyk?adem mo?e by? idea pracy nad wolnym oprogramowaniem, której przy?wieca idealistyczny cel: propagowanie idei wolno?ci i wspó?pracy. Ch?? wspomagania i propagowania wolnych programów, tak by zast?powa?y programy prawnie strze?one, które uniemo?liwiaj? wspó?prac? i by w ten sposób czyni? nasze spo?ecze?stwo lepszym zosta?a zapocz?tkowana w?a?nie przez idealistów programistycznych kr?gów.

Idea wolno?ci, wspó?pracy i dzielenia si? przy?wieca mi?dzy innymi ruchom antymonopolistycznym, ekologicznym i edukacyjnym. Przeszkod? jest jednak mentalno?? ludzka, taka powszechna filozofia bezmy?lnego, niewolniczego brania z ?ycia gar?ciami, u?ywania ?ycia póki mo?na bez poszanowania jakichkolwiek warto?ci tego? ?ycia, natury, innych ludzi, a nawet samych siebie wg. has?a ” po nas cho?by potop ” bazuj?cego na desperacji, zw?tpieniu i g?upocie.

Pobudki idealistyczne to nic innego jak ?ycie intencjami duszy czyli m?drym dzieleniem si?, wspó?tworzeniem lepszej, zdrowszej przysz?o?ci ?yciem autentyczn? wspó?prac? woln? od rywalizacyjnej, w?ciek?ej walki. To pragnienie tworzenia ?ycia w harmonii, pi?knie, prawdzie i wolno?ci, ?ycia pe?nego szacunku dla ka?dej formy ?ycia, tolerancji i akceptacji inno?ci, praw, wolno?ci ka?dego jednego cz?owieka. To wreszcie sta?e podnoszenie jako?ci ?ycia w ka?dej sferze nie tylko materialnej.

JAKO??

Jako?ci? zajmuje si? estetyka definiuj?ca co rozumie si? pod poj?ciem pi?kna. Poczucie pi?kna rodzi si? z uczu?, z ich do?wiadczania, a wi?c im pi?kniejsze uczucia tym wi?ksza znajomo?? pi?kna i tego nie da si? kupi? czy nauczy? w szkole. Znajomo?? prawdziwych uczu? wy?szych tworzy ?wiadomo?? estetyczn? b?d?c? elementem kultury i jej wyczucia oraz ?wiadomo?ci i inteligencji emocjonalnej. D??enie do ?ycia w pi?knie i do?wiadczanie go na co dzie? to w?a?nie podnoszenie jako?ci ?ycia.

Pi?kno, podobnie jak same uczucia wy?sze pochodzi ze sfery ducha i tylko z tej sfery poprzez do?wiadczenie mo?na go pozna? st?d faktyczne podnoszenie jako?ci ?ycia jest równoznaczne z rozwojem duchowym, a nie ze snobizmem jak si? powszechnie wydaje, po prostu nie mo?na zosta? hrabi? samym na?ladownictwem hrabiowskiego ?ycia. Tak wi?c materialistyczne podnoszenie jako?ci ?ycia polega na unowocze?nianiu zabawek i trendowej mentalno?ci spo?ecznej oraz ma?powaniu stylu ?ycia tzw. wy?szych sfer.

Jako?? tymczasem powstaje z ?ycia zgodnego ze swymi uczuciami, z tao, z bycia tu i teraz w spokoju umys?u: bez pragnie?, zw?tpie?, zmartwie?, po?piechu i napi?? czyli ze spokoju ducha, z wolno?ci od dualizmu umys?u. Spokój ducha kreuje w?a?ciwe, spokojne warunki ?ycia i wszystko staje si? naturalne czyli normalne. W ?yciu naturalnie pojawia si? odwaga czyli m??no??, nieustraszono?? i pewno?? swej si?y pochodz?ce z wewn?trznego przekonania.

SZUKANIE PRAWDZIWEJ MI?O??I

Nie ma wyj?cia: aby znale?? t? wielk? wymarzon? prawdziw? Mi?o?? trzeba sta? si? w ten b?d? w inny sposób prawdziwie wolnym. Niektórzy nawet s? w stanie zaakceptowa? ten pogl?d, gdy? wiedza psychologiczna o wp?ywie rodziców na nasze relacje partnerskie jest ju? ogólnie znana, a wolno?? umys?u wydaje si? psychologom polega? na umiej?tno?ci rozpoznania motywacji przej?tych od innych. I tak wielu ?wiat?ych ludzi po odrzuceniu intencji spotykania idealnych tatusiów i idealnych mamu? jest zadowolonych ze szcz??liwego udanego spe?niania wzajemnych potrzeb w zgodzie i rado?ci oraz w czuciu mi?o?ci.

Tylko czy aby spe?nianie potrzeb mo?e mie? co? wspólnego z wolno?ci? i z prawdziw? mi?o?ci??. Przecie? potrzeba jest z definicji pochodn? ?wiadomo?ci braku i niekompletno?ci bazuj?c? na zw?tpieniu i zniewoleniu, a cz?owiek jako istota boska, która ma pe?ni? w sobie i pe?nie mo?liwo?ci spe?nienia w tym ?wiecie powinien otwiera? si? wy??cznie na mi?o??, a ta jest nam dana i nie da si? jej wywalczy?, wyszuka? na bazie uznawania takowej potrzeby. Po prostu cz?owiek powinien ?y? wiar? i wolnym spe?nianiem pragnie? serca, a nie instynktów cia?a, które rz?dz? poprzez ego.

Prawdziwej Mi?o?ci nie znajdzie si? gdy motywacj? jest potrzeba partnera bo wtedy znajduje si? partnera z podobn? potrzeb? i rzecz jasna 1 wyklucza 2. Potrzeba partnera wynika ze stadnej motywacji spo?eczn? mentalno?ci? zwierz?c? opart? na instynkcie, a cz?owiek powinien by? istot? spo?eczn? wy??cznie z pragnienia samej mi?o?ci powsta?ej z wolno?ci od zale?no?ci bazuj?cej na przekonaniu o byciu zniewolonym potrzebami, zale?no?ciami. Tylko wtedy mo?liwe jest znalezienie Mi?o?ci prawdziwej, gdy si? t? wolno?? samodzielno?ci osi?gnie.

Na t? motywacje opart? na stadnym instynkcie nabieraj? si? zw?aszcza kobiety i to nawet te na najwy?szym poziomie dojrza?o?ci gdy? kobiety z natury swej s? rodzinne i te stadne potrzeby uznaj? a priori za jak najbardziej oczywiste. Podobnie dzia?a umys? we wszystkich dziedzinach gdy? podstaw? jego dzia?ania s? b??dne stadne za?o?enia o konieczno?ci i oczywisto?ci takiego zniewolenia i spe?niania instynktów co jednak okazuje si? kompletn? bzdur? i absurdem, jednak niezwykle perfidnym i trudnym do wykrycia.

ZDRADA A WIERNO??

Zdrada ma??e?ska wynika z nierozumienia mi?o?ci prawdziwej, a wi?c z niedojrza?o?ci jest wi?c nieporozumieniem w zwi?zku. Dojrza?o?? mo?na uzyska? przez do?wiadczanie prób i b??dów jak cho?by zdrad i lu?nych zwi?zków czyli praktycznie b?d? te? poprzez edukacje idealistyczn? a wi?c teoretycznie.Obie drogi prowadz? do zrozumienia, do poj?cia czym jest mi?o?? prawdziwa, ale idealizm oszcz?dza nieporozumie? i przykro?ci zdrad i rozczarowa?.

Zdrada to praktyczne zdobywanie wolno?ci, której si? jeszcze nie pojmuje, a do której si? d??y, to nieznajomo?? wolno?ci i próba osi?gni?cia jej i udowadniania tego sobie i ?wiatu. Zdrada oraz wszelkie próbne zwi?zki s? wi?c nauk? wolno?ci, drog? do mi?o?ci prawdziwej. Drog? tak? jest te? idealistyczna edukacja bazuj?ca jednak na do?wiadczeniach ?wiadomo?ci ?y? poprzednich, któr? prawie ka?dy w sobie ma b?d? te? na obserwacji otoczenia.

Wierno?? wynika z istnienia mi?o?ci prawdziwej i jest wtedy czym? naturalnym i oczywistym. Gdy rozumie si? wolno??, a wi?c ma si? dojrza?o?? wtedy my?li o zdradzie nie mog? zaistnie? bo s? wtedy absurdalne, zupe?nie zbyteczne gdy ma si? pewno?? swego prawa do wolno?ci i gdy si? chce szcz??cia z ukochan? osob? pokusy zdrad nie wyst?puj?, dojrza?o?? je niweluje.

ODWAGA I SENS DOJRZA?O?CI

Oparty na wierze Idealizm to domena prawdziwie kobieca, wi?c zra?a bardzo zakompleksionych w ?wiecie zachodu ludzi, zw?aszcza m??czyzn, którzy niedojrzali do rozwini?cia w sobie kobiecej sfery, a wi?c stania si? prawdziwym m??czyzn?. Egoizm oparty na m?skim dzia?aniu w materii i walce o swoje wydaje si? cz?sto do?? prostacki, prymitywny i g?upi. I ca?y ambaras w tym aby chcie? w sobie rozwin?? cech? przeciwn? i zrobi? to szczerze z mi?o?ci? i akceptacj? ca?ym sob?, a nie tylko na zasadzie korzystania z mo?liwo?ci p?ci przeciwnej dla wzmacniania w?asnej.

Aby wi?c naprawd? w?a?ciwie dojrze? trzeba cechy p?ci przeciwnej w sobie pokocha?, a tego wi?kszo?? boi si? jak ognia. Nawet gdy si? ju? dostrzega korzy?ci z rozwijania ich w sobie mo?na dalej by? macho, który je rozwija dla swej dominacji i przewagi nawet pomimo ?wiadomo?ci, ?e podej?cie do partnera mo?e si? zawsze opiera? wy??cznie albo na mi?o?ci albo na wykorzystaniu, a z kolei mi?o?? do partnera mo?e si? opiera? wy??cznie na mi?o?ci do samego siebie.

Dojrza?o?? to nie tylko ?wiadomo?? swej duchowej natury bo t? ?atwo osi?gn?? a mimo tego ?y? egoizmem. To bardziej zmiana orientacji na duchow? jednak osadzon? w realnym ?wiecie czyli ?ycie pi?knem i wznios?o?ci? co jest domen? idealisty. Ale jednak nie o orientacje chodzi w dojrza?o?ci, tak jak nie o techniki w rozwoju duchowym czy w mi?o?ci. Chodzi wi?c o przej?cie drogi etapów skrajno?ci by potem przekroczy? ten dualizm.

Rozwój duchowy wi?c nie na zmianie orientacji na duchow? polega, bo to tylko zaprzeczenie, druga skrajno?? i jedynie etap, ale polega na przekraczaniu dualizmów, jednak aby je przekroczy? trzeba dobrze pozna? obie orientacje i rozwin?? si? w obu sferach bo rozwój tylko w jednej jest post?puj?cym za?lepieniem, przywi?zaniem i zahamowaniem wr?cz utkni?ciem w przekonaniu swojej racji na d?ugie lata, zwykle na ca?e ?ycie…

Dlatego w?a?ciwe rozumienie etapów rozwoju jest potrzebne na samym pocz?tku jeszcze przed doros?ym ?yciem, aby nie prze?y? go jednostronnie i do tego przydaje si? poznanie wpierw troch? teorii . Etap idealizmu w okresie dojrzewania jako przeciwie?stwa wobec materializmu wydaje si? wa?nym etapem samodzielnych poszukiwa? duchowych i ?ycia sam? duchowo?ci? pod warunkiem ?wiadomo?ci, ?e jest to tylko etap na drodze do dojrza?o?ci i doskona?o?ci.

Tylko problem w tym, ?e gdy ten etap si? ominie w okresie dojrzewania, zwykle nie rozumie si? ani mi?o?ci prawdziwej, nie docenia znaczenia wolno?ci, ani samodzielnych poszukiwa? duchowych. A mo?e warto na to po?wi?ci? tych par? latek, w ko?cu sporo ?wiat?ych ludzi po?wi?ca lata na nauk? zupe?nie bezwarto?ciowych bzdur i obci??anie swego umys?u bezproduktywnym my?leniem wraz z robieniem sobie zdrowego prania mózgu i palmy w samoocenie. Mo?e zamiast tego pomy?le? o swoim autentycznym rozwoju?

JEDNO?? PRZECIWIE?STW

Doskona?e, idealne ?ycie wymaga wi?c zrównowa?enia i zharmonizowania wszystkich sfer cz?owieka oraz przekroczenie dualizmów i osi?gni?cia prawdziwie partnerskich relacji z innymi i z Bogiem. Ka?da trzymana skrajno?? jest maskowan? s?abo?ci? niedojrza?o?ci jak w przypadku pewnych swej si?y macho, których z ?atwo?ci? mo?na roz?o?y? dwoma celnymi uwagami i pokazuj? wtedy wn?trze zap?akanego ch?opca, z?oszcz?cego si? i?cie po m?sku na ca?y ?wiat dopóki ich mamusia nie ukoi, oczywi?cie potem odpowiednio to sobie t?umacz?c m?skimi mechanizmami zak?amywania si?.

Tak, wi?c prawdziwie doros?ym mo?na si? sta? dopiero po uwolnieniu si? od buntu, egoizmu i depresyjno?ci oraz po zintegrowaniu w sobie dwóch przeciwstawnych biegunów: m?skiego i ?e?skiego bo trzymanie si? tylko tego, w którym jest si? akurat lepszym nie jest specjalnym bohaterstwem, podobnie jak uciekanie od depresji w blisko?? jak mamusi? czy tatusiem. I tak prawdziwa kobieta, której si? to uda?o mo?e by? sto razy silniejsza od statystycznego macho, a m??czyzna mo?e mie? w sobie pok?ady wra?liwo?ci, o których wi?kszo?? kobiet nie ma poj?cia.

Jungowska jedno?? przeciwie?stw jest bardzo wa?n? i pi?kn? cech?, któr? doceniaj? w?a?ciwie tylko kobiety. Spotka?em w necie machusia, który zada? sobie trud wyszukania a? 50. par przeciwie?stw, które kobiety lubi? w m??czyznach, strasznie si? z tego wy?miewaj?c co jest normalne u macho, bo póki nie znajdzie odwagi do dojrza?o?ci nie pojmie z tego niczego podobnie jak z filozofii Wschodu na tym si? opieraj?cych.

Podobnie jak asertywno?ci? jest wyj?cie poza schemat uleg?o?ci lub agresji, tak dojrza?o?ci? duchow? mo?e by? wyj?cie ponad egoizm i idealizm czyli do prawdziwej wiary opartej na do?wiadczeniu i wtedy dopiero mo?liwa jest wolno?? i mi?o?? prawdziwa. Wiara w mo?liwo?? mi?o?ci i wolno?ci bez zintegrowania w sobie tych przeciwie?stw to zwyk?e utopijne mrzonki i dotyczy to nie tylko skrajno?ci idealistycznej, ale zw?aszcza skrajno?ci egoistycznej bo jedna i druga jest po prostu ?yciow? niedojrza?o?ci?. Poznanie obu biegunów jest oczywi?cie potrzebne do integracji.

Potrzebne wi?c te? jest zintegrowanie w sobie egoisty z idealist?. Idealista ma znacznie ?atwiej bo on ju? zna teori? i musi nauczy? si? tylko ?y? w tym ?wiecie wg. tych idei, co nie znaczy, ?e poznanie umys?u jest b?ahostk?. Materialista – egoista musi znale?? odwag? poznania czego? zupe?nie nowego, nieznanego, ale te? wcze?niej musi otrze?wie? z przekonania o swej racji opartej na zw?tpieniu w ?wiat duchowy. Trzeba wi?c sporej odwagi machusiom i ich wielbicielkom do przyznania si?, i? ca?e ich ?ycie by?o w sumie ucieczk? przed prawd? o ?wiecie i o sobie, ale nale?y w nich wierzy?, tylko lepiej ?eby ju? wi?cej niczego nie udowadniali…

?WIT NOWEJ ERY

Wyzwalanie z ?ycia strachem jest do?? podobne do narodzin i tak samo przebiega z bólem porodowym, zwykle ten etap przej?ciowy wi??e si? z zagubieniem b?d? depresj?, a wi?c z za?amaniem dotychczasowego systemu warto?ci i ?ycia na haju iluzji oraz dezorientacj? po przebudzeniu w nowej prawdziwej rzeczywisto?ci. Wszyscy s? zgodni co do tego, ?e takie przebudzenie do nowego, prawdziwego ?ycia czeka ca?a planet? i ju? si? powoli zacz??o. Bez zmiany paradygmatów z materialnych na duchowe dalsza ewolucja ju? po prostu zwyczajnie nie jest mo?liwa, a planeta ledwie dycha wi?c warto pami?ta? o losie obywateli dinozaurów.

Ludzie narodzeni do ?ycia prawdziwego szokuj? skostnia?e otoczenie tym, ?e dla nich wa?na jest droga doj?cia do prawdy, a nie sama prawda bo wiedz?, ?e prawd? mo?na pozna? wy??cznie do?wiadczalnie, samemu, a nie wyczyta? w ksi?gach czy wzi?? od innych. Prawda jest informacj? pochodz?c? ze ?wiata idei, która wci?? si? zmienia i uaktualnia wraz z nowymi ideami i zmianami w ?wiecie, a sta?e s? jedynie prawa jak to o ci?g?ej zmianie wszystkiego co istnieje. Dlatego dla ludzi Nowej Ery wa?niejsze s? w?a?ciwe pytania, cz?sto paradoksalne, ale prowadz?ce do rozwoju ?wiadomo?ci, a nie gromadzenia cudzej starej wiedzy.

To podej?cie jest nie do poj?cia dla ludzi o tradycyjnym naukowo-ewolucyjnym ?wiatopogl?dzie wierz?cych jedynie w nauk? i inteligencj? i trudno jest si? z nimi porozumie? bo zamiast my?le? samodzielnie operuj? dogmatami i cudz? wiedz? oraz analizami typu co powiedzia? na dany temat jeden pan z Pakistanu 163 lata temu i w jakiej to jest korelacji ze zdaniem drugiego pana z Oregonu na tle liczebno?ci populacji skowronków polnych w tym czasie. Wypowiedzi Inteligentów s? zwykle tak ?udz?co do siebie podobne i bezduszne, ?e ma si? wra?enie obcowania z jednym i tym samym robotem…

„Dwóch wielce uczonych naukowców w trakcie spaceru tak si? zapomnia?o prowadz?c wielce naukow? dysput?, ?e ca?kiem nieopatrznie oddalili si? od miejskiej aglomeracji i znale?li si? na polach za miastem i wtedy nagle wychodz?c zza drzew ujrzeli na polanie zaparkowany lataj?cy spodek ufoludków, którzy grzecznie i spokojnie pobierali sobie próbki gleby. Jako, ?e kosmici wygl?dali ca?kiem przyja?nie i w dodatku inteligentnie jeden z naukowców mówi do drugiego:

- Te, panie doc. dr reh. chod?my z nimi zagadajmy…

- Eeee panie prof. hab …ja tam w to w ogóle nie wierz?!”

Tak, jak wiadomo umys? ego potrafi wierzy? i widzie? to co tylko zechce, a przez to ?ni? sobie w matriksie w sztucznie stworzonych naukowo argumentowanych i promowanych ?wiatach iluzji materialnych do woli i pomimo, ?e zniewolenie matriksem i sztucznie domontowanych ego zosta?o nam narzucone to ka?dy sam za to odpowiada bo przecie? takie jest ?ycie i ka?dy sam musi si? z tego chcie? przebudzi? i znale?? prawd? o tym ?wiecie w czym niew?tpliwe idealistyczne szukanie prawdy bardzo pomaga. Inaczej có?: po wy??czeniu matriksa mo?na zwariowa? od tej?e prawdy…

M?DRO??, A INTELIGENCJA

Inteligencja jest w obecnym ?wiecie wci?? uznawana za najwy?sz? warto?? cz?owieka, co nie jest dziwne jako, ?e nadal ?yjemy w czasach materializmu, którego narz?dziem jest w?a?nie IQ logiczna czyli materialna. IQ jest umiej?tno?ci? prze?ycia w materialnym ?wiecie dzi?ki przetwarzaniu informacji z pami?ci i z otoczenia metod? kojarzenia ich wg. prawa przyczynowo-skutkowego na bazie znajomo?ci zewn?trznej ?ycia materialnego oraz psychicznego.

Materialna IQ logiczna jest wi?c do?? u?omna i zawodna ?yciowo gdy? nie obejmuje znajomo?ci faktycznych niematerialnych przyczyn i pobudek zdarze? tworzonych wg prawa przyczyny i skutku jakimi s? intencje. Samodzielne decydowanie mo?liwe jest tylko dzi?ki umiej?tno?ci sterowania w?asnymi intencjami stworzonymi samemu w oparciu o to autentyczne przekonanie czego si? naprawd? chce pochodz?ce z serca.

Domen? naprawd? ludzk? jest m?dro?? pochodz?ca ze sfer boskich, z duszy gdy? cz?owiek jest istot? duchow? chocia? jest te? istot? dualn? rozwijaj?c? si? poprzez biegun strachu, którego narz?dziem jest IQ logiczna oraz biegun mi?o?ci, którego domen? jest m?dro??. IQ jest tylko narz?dziem podobnie jak cia?o seksualne i rajcowanie si? tymi narz?dziami wynika z zakompleksienia, niedojrza?o?ci i nieznajomo?ci prawdziwej warto?ci cz?owieka jak? jest serce duchowe.

Bycie cz?owiekiem to odwaga ?ycia sercem, rozwijania m?dro?ci i prawej pó?kuli mózgu. A, ?e to pono? niem?skie? Ha, tchórzostwo przed byciem cz?owiekiem i zrobienie z siebie ?yj?cego strachem robota, to dopiero jest m?skie, wr?cz potwornie m?skie… IQ jest bardzo potrzebna i nale?y j? ceni?, szanowa? oraz lubi?, ale ile mo?na by? zakochanym g?ównie w swoim w?asnym komputerze? Jak pokazuje wspó?czesny ?wiat mo?na i to cz?sto bardzo d?ugo bo, a? do samego ko?ca…

EPOKA SERCA

W epoce serca ludzie b?d? si? kierowa?, czu? i ?y? sercem wszystko wi?c stanie si? o niebo prostsze, ?atwiejsze i cudowniejsze. W?a?ciwa relacja oczyszczonego umys?u i serca tworzy odpowiedni? harmoni? jako podstaw? do uporz?dkowanego ?ycia o w?a?ciwej hierarchii i priorytetach. Informacyjna rola idei ze ?wiata duchowego jako podstawa funkcjonowania b?dzie czym? ?atwym i oczywistym. Odpadnie wi?c paranoja na punkcie prawdy gdy ka?dy b?dzie umia? jej si?gn??.

Epoka serca jawi si? wi?c jako normalno??, oczywisto?? i kompatybilno?? oraz uporz?dkowanie wiedzy, uporz?dkowanie systemu warto?ci a? wr?cz do uporz?dkowania hierarchii spo?ecznej. Idealizm wtedy staje si? czym? tak powszechnym i oczywistym jak poprzednio egoizm. Zdrowa proporcja egoizmu i idealizmu wynika ze zdrowej harmonii serca, a kierowanie si? w ?yciu pobudkami idealistycznymi staje si? naturalne.

Epoka serca daje pole prawdziwych mo?liwo?ci realizacji marze?, rozwoju duchowego i spe?niania idealnej, wymarzonej, wielkiej mi?o?ci, daje mo?liwo?? zaistnienia rozwoju duchowego w ?yciu codziennym i korzystania z nieograniczonym mo?liwo?ci ducha. To pole dla spe?niania idealnego ?ycia, realizacji najpi?kniejszych marze? i porywów serca zgodnych z idealistyczn?, m?odzie?cz? wizj?.

Autor: Jaros?aw Labudda
Ilustracja: 
Hartwig HKD
?ród?o: iThink

Share on Facebook
Dyskusja na temat artykułu na forum
Powinieneś się zalogować lub zarejestrować aby móc uczestniczyć w dyskusji.

Najnowsze na stronie

  1. (12-07-2013 00:51 - Micha?-Anio?)
  2. (23-04-2013 00:37 - Micha?-Anio?)
  3. Monsanto vs. konopie (22-04-2013 23:58 - Micha?-Anio?)
  4. Dr Bruce Lipton Birth (21-03-2013 11:09 - Micha?-Anio?)
  5. Gorzkie nasiona (13-03-2013 08:17 - Micha?-Anio?)
  6. Wizualizacje ?wi?tej Geometrii (10-03-2013 21:39 - Micha?-Anio?)
  7. Kymatica (17-12-2012 17:07 - Micha?-Anio?)
  8. Droga Rudolfa Steinera (16-12-2012 22:17 - Micha?-Anio?)
  9. Boska matematyka (06-12-2012 00:54 - Micha?-Anio?)
  10. (11-11-2012 13:50 - Micha?-Anio?)
  11. ?wi?ta Ekonomia (06-11-2012 19:16 - Micha?-Anio?)
  12. (05-11-2012 21:10 - Micha?-Anio?)
  13. ?yjemy w symulacji? (29-10-2012 20:26 - Micha?-Anio?)
  14. Dzien przed ujawnieniem (22-07-2012 19:28 - Micha?-Anio?)
  15. Dusza i fizyka kwantowa (16-07-2012 21:32 - Micha?-Anio?)
  16. Mechanika kwantowa a granice czasu i przestrzeni (16-07-2012 16:19 - Micha?-Anio?)
  17. (16-07-2012 16:12 - Micha?-Anio?)
  18. Natura rzeczywisto?ci (16-07-2012 16:06 - Micha?-Anio?)

Na forum

No posts to display.

Muzyka Online

Otwórz radio w okienku:
Ambient       wmplayer    wmplayer    wmplayer
Relaxation    wmplayer    wmplayer    wmplayer
Meditation    wmplayer    wmplayer    wmplayer

Login Form

Forum Imaginarium
Imaginarium -Facebook
ImaginariumPL - YouTube
RSS